<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Więcej Tlenu &#187; Produkty ekologiczne</title>
	<atom:link href="http://wiecejtlenu.pl/kategoria/produkty-ekologiczne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://wiecejtlenu.pl</link>
	<description>Teksty, opinie, komentarze</description>
	<lastBuildDate>Wed, 11 Aug 2010 11:25:51 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Eco-Drop: nawóz domowej roboty</title>
		<link>http://wiecejtlenu.pl/2010/06/21/eco-drop-nawoz-domowej-roboty/</link>
		<comments>http://wiecejtlenu.pl/2010/06/21/eco-drop-nawoz-domowej-roboty/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 00:01:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>więcejtlenu.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Produkty ekologiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiecejtlenu.pl/?p=2918</guid>
		<description><![CDATA[Eco-Drop to system przetwarzania odpadów na płynny nawóz. W głównym pojemniku znajdują się robaki (zapewne dżdżownice), które przetwarzają resztki z&#160;naszego stołu. Do środka pojemnika wrzucamy resztki jedzenia, obierki z&#160;warzyw, etc. Robaki żywią się nimi, a&#160;ich odchody to doskonały, czysty nawóz. Czy to zwykły kompostownik? Tak i&#160;nie. Kompostownik, ale nie taki zwykły.
Eco-Drop zaprojektowany przez Seung Kim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/eco1.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2919" title="eco1" src="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/eco1-300x157.jpg" alt="" width="300" height="157" /></a>Eco-Drop to system przetwarzania odpadów na płynny nawóz. W głównym pojemniku znajdują się robaki (zapewne dżdżownice), które przetwarzają resztki z&nbsp;naszego stołu. Do środka pojemnika wrzucamy resztki jedzenia, obierki z&nbsp;warzyw, etc. Robaki żywią się nimi, a&nbsp;ich odchody to doskonały, czysty nawóz. Czy to zwykły kompostownik? Tak i&nbsp;nie. Kompostownik, ale nie taki zwykły.<span id="more-2918"></span></p>
<p>Eco-Drop zaprojektowany przez Seung Kim jest elegancki, prosty w&nbsp;obsłudze i&nbsp;pozwala na wykorzystanie nawozu poprzez system nawadniania ogródka. Poza tym nie trzeba niczego dźwigać, nie ma żadnego przekopywania ziemi z&nbsp;kompostem. Płynny nawóz wlewamy po prostu do odpowiedniego naczynia poprzez kranik na dole kompostownika. Gdy naczynie jest pełne możemy umieścić je w&nbsp;systemie zraszającym ogródek. I &#8222;nawozi się samo&#8221;.</p>
<p>System to dopiero projekt, ale bardzo ciekawy. Dzięki Eco-Drop w&nbsp;ogródkach można by zrezygnować z&nbsp;nawozów chemicznych, ponadto zmniejszyłaby się ilość śmieci produkowanych przez nasze gospodarstwo domowe &#8211; te ekologiczne szły by na kompost, tyle że teraz nie była by to śmierdząca góra odpadków, leżąca za&nbsp;domem.</p>
<p><em>www.envirogadget.com</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiecejtlenu.pl/2010/06/21/eco-drop-nawoz-domowej-roboty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Koniec lania wody</title>
		<link>http://wiecejtlenu.pl/2010/06/05/koniec-lania-wody/</link>
		<comments>http://wiecejtlenu.pl/2010/06/05/koniec-lania-wody/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Jun 2010 00:37:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>więcejtlenu.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Produkty ekologiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiecejtlenu.pl/?p=2752</guid>
		<description><![CDATA[P3 International P0520 to nie nazwa nowej dyrektywy unijnej, ale zwykła nakładka na wąż ogrodowy. No, może nie taka całkiem zwyczajna, bo pozwala monitorować ile wody poszło w&#160;klomby.
Według zamysłu projektantów ma to pozwolić ograniczyć jej zużycie &#8211; jak ktoś zobaczy, że na jedną rabatkę wylał już kilka hektolitrów, to powinien się opamiętać. Naszym zdaniem bardziej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/11.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-2753" title="1" src="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/11.jpg" alt="" width="250" height="250" /></a>P3 International P0520 to nie nazwa nowej dyrektywy unijnej, ale zwykła nakładka na wąż ogrodowy. No, może nie taka całkiem zwyczajna, bo pozwala monitorować ile wody poszło w&nbsp;klomby.<span id="more-2752"></span></p>
<p>Według zamysłu projektantów ma to pozwolić ograniczyć jej zużycie &#8211; jak ktoś zobaczy, że na jedną rabatkę wylał już kilka hektolitrów, to powinien się opamiętać. Naszym zdaniem bardziej pomogłaby możliwość wpisywania ceny za&nbsp;metr sześcienny wody, a&nbsp;licznik wówczas pokazywałby nam, ile pieniędzy poszło z&nbsp;wodą. Mimo to, P3 International P0520 jest ciekawym i&nbsp;praktycznym gadżetem.</p>
<p>Nakładka na wąż ma cztery różne opcje rozpryskiwania wody &#8211; od mocnego strumienia po delikatny prysznic. Wbudowany monitor wyposażono w&nbsp;niewielki wyświetlacz LCD pokazujący objętość zużytej wody. Dzięki temu można podlać rośliny w&nbsp;ogrodzie ściśle określoną ilością wody, ale urządzenie przyda się także w&nbsp;innych czynnościach, np. przy myciu samochodu. Cel jest prosty &#8211; oszczędność.</p>
<p>P3 International P0520 można kupić przez internet (np. na Amazon.com) za&nbsp;ok. 21 dolarów.</p>
<p><em>www.envirogadget.com</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiecejtlenu.pl/2010/06/05/koniec-lania-wody/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Laptop z&#160;bambusa</title>
		<link>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/31/laptop-z-bambusa/</link>
		<comments>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/31/laptop-z-bambusa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 May 2010 22:26:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>więcejtlenu.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Produkty ekologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Środowisko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiecejtlenu.pl/?p=2686</guid>
		<description><![CDATA[Pokrywa nowego laptopa firmy ASUS wykonana jest z&#160;bambusa. Ta rosnąca w&#160;tempie nawet metra dziennie roślina coraz częściej wykorzystywana jest w&#160;przemyśle jako zastępstwo dla plastiku.
Dotychczas z&#160;bambusa korzystali już producenci papierowych ręczników, ekologicznych toreb, paneli podłogowych, czy mebli. Z kolei firma komputerowa DELL używa go do wytwarzania chroniących laptopy opakowań. Pomysł ASUSA to jednak nowość. Projektanci tej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/asus-bamboo-series-notebook-pc.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-2687" title="asus-bamboo-series-notebook-pc" src="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/asus-bamboo-series-notebook-pc.jpg" alt="" width="400" height="349" /></a>Pokrywa nowego laptopa firmy ASUS wykonana jest z&nbsp;bambusa. Ta rosnąca w&nbsp;tempie nawet metra dziennie roślina coraz częściej wykorzystywana jest w&nbsp;przemyśle jako zastępstwo dla plastiku.<span id="more-2686"></span></p>
<p>Dotychczas z&nbsp;bambusa korzystali już producenci papierowych ręczników, ekologicznych toreb, paneli podłogowych, czy mebli. Z kolei firma komputerowa DELL używa go do wytwarzania chroniących laptopy opakowań. Pomysł ASUSA to jednak nowość. Projektanci tej firmy doszli do wniosku, że skoro bambus jest równie wytrzymały jak większość metali, z&nbsp;których korzystano do tej pory przy produkcji laptopów, może je z&nbsp;powodzeniem zastąpić.</p>
<p>Ponieważ podczas recyclingu sprzętu elektronicznego rozdziela się poszczególne jego elementy, największa część laptopa, a&nbsp;więc obudowa, będzie dzięki temu całkowicie biodegradalna. Seria ASUS BAMBOO jest częścią większego projektu tej firmy, która w&nbsp;coraz większym stopniu stawia na ekologię. Produkowane przez nią laptopy są zaprojektowane tak, by można było wymieniać ich poszczególne elementy bez konieczności zakupu nowego sprzętu. Z kolei siedziba firmy, centra badawcze, jak i&nbsp;fabryki spełniają wysokie standardy obowiązujące przy pracy z&nbsp;niebezpiecznymi dla środowiska materiałami.</p>
<p><em>Earth911.com, Asus.com</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/31/laptop-z-bambusa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wybieram jaja z&#160;zerem</title>
		<link>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/31/wybieram-jaja-z-zerem/</link>
		<comments>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/31/wybieram-jaja-z-zerem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 May 2010 06:56:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>więcejtlenu.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Energia odnawialna]]></category>
		<category><![CDATA[Klimat]]></category>
		<category><![CDATA[Oszczędzanie energii]]></category>
		<category><![CDATA[Produkty ekologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Transport]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiecejtlenu.pl/?p=2622</guid>
		<description><![CDATA[Wywiad z&#160;Marcinem Prokopem*
Rozmawiają: Wiktoria Głodowska i&#160;Tomasz Bielan, fot. Tomasz Bergmann
Równo przed rokiem razem z&#160;Dorotą Wellman w&#160;ramach akcji ekologicznej posadziliście po drzewku na Hali Boraczej. Duże urosły przez ten czas?
Następnego dnia już ich nie było. Ktoś je w&#160;nocy ukradł. Wykopał i&#160;prawdopodobnie posadził we&#160;własnym ogródku. Chyba jako swego rodzaju trofeum &#8211; drzewko Wellman, drzewko Prokopa. Nie wiadomo, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/Marcin_Prokop1-fot_T_Bergmann1.jpg"><img src="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/Marcin_Prokop1-fot_T_Bergmann1.jpg" alt="" width="360" height="384" /></a>Wywiad z&nbsp;Marcinem Prokopem*</strong></p>
<p>Rozmawiają: Wiktoria Głodowska i&nbsp;Tomasz Bielan, <a href="http://tomekbergmann.com/">fot. Tomasz Bergmann</a></p>
<p><strong>Równo przed rokiem razem z&nbsp;Dorotą Wellman w&nbsp;ramach akcji ekologicznej posadziliście po drzewku na Hali Boraczej. Duże urosły przez ten czas?</strong></p>
<p>Następnego dnia już ich nie było. Ktoś je w&nbsp;nocy ukradł. Wykopał i&nbsp;prawdopodobnie posadził we&nbsp;własnym ogródku. Chyba jako swego rodzaju trofeum &#8211; drzewko Wellman, drzewko Prokopa. Nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać. W każdym razie na tym przykładzie doskonale widać, że możemy ludzi uświadamiać ekologicznie, możemy im sugerować różne rzeczy, ale i&nbsp;tak jedną akcją nie zmienimy ich mentalności. Dlatego mam dużo dystansu i&nbsp;dużo, że tak powiem, zdrowego cynizmu do działań ekologicznych. Być może bywają one nawet pr-owym sukcesem, ale chyba rzadko przynoszą pożądany skutek.<span id="more-2622"></span></p>
<p><strong>Czyli twoim zdaniem należałoby zaprzestać takich akcji?</strong></p>
<p>Tego nie powiedziałem. Wiecie przecież, że informacja powtórzona po stokroć uprawomocnia się w&nbsp;świadomości opinii publicznej jako fakt. Pozostaje jednak opowiedzieć sobie na pytanie, jakiego rodzaju jest to przekaz. Dla mnie na przykład nie ulega wątpliwości, że ekologię promuje się dzisiaj jako modę. Z tego z&nbsp;kolei korzystają chociażby firmy motoryzacyjne. Niektóre samochody nagle stały się ekologiczne. Nie jestem aż tak naiwny, żeby wierzyć w&nbsp;te wszystkie marketingowe sztuczki typu &#8222;blue efficiency&#8221; i&nbsp;nowe systemy oszczędzania paliwa, które wprowadzili ostatnio producenci aut. Wiadomo, że na fali zainteresowania ekologią chcą po prostu opchnąć więcej swoich samochodów, a&nbsp;różnica w&nbsp;zużyciu paliwa wersji pseudo-eko jest minimalna.</p>
<p><strong>Rozumiemy, że na pewno sam takim nie jeździsz. Ale czy chociaż stosujesz eko-jazdę?</strong></p>
<p>Za bardzo kocham samochody, żeby wyrzekać się przyjemności płynącej z&nbsp;jazdy, a&nbsp;do tego niestety sprowadza się eko-jazda. Taki mały egoizm. Mam nadzieję, że Matka Ziemia mi go wybaczy.</p>
<p><strong>I nie przemawia do ciebie efekt skali? Gdyby wszyscy jeździli oszczędniej, mogłoby być w&nbsp;atmosferze nawet do 20 proc. spalin mniej.</strong></p>
<p>Jakoś nie wierzę, że uda się przekonać choćby połowę (śmiech). Moim zdaniem to pozorowane działanie, które chwilowo ma uspokoić sumienie. Bo efekt długoterminowy wydaje mi się wątpliwy. Tak naprawdę policzono, że więcej dwutlenku węgla do atmosfery emitują pierdzące krowy niż samochody. Brzmi jak żart, ale są na ten temat oficjalne badania.</p>
<p><strong>Chcielibyśmy poznać twórców takich badań. Ale mniejsza o&nbsp;pierdzące krowy. Samochody nie są odpowiedzialne tylko za&nbsp;emisję dwutlenku węgla&#8230;</strong></p>
<p>A macie jakiś pomysł, czym samochody zastąpić? Rowerami? Autami elektrycznymi? A co z&nbsp;utylizacją baterii? Moim zdaniem mamy do czynienia z&nbsp;demonizowaniem zagrożeń, które niesie ze&nbsp;sobą motoryzacja. Przyglądałem się kiedyś statystykom dotyczącym tego zjawiska i&nbsp;doszedłem do wniosku, że nie ma nad czym histeryzować. Uważam, że ekolodzy działają zwykle nie na tych polach, na których ich praca mogłaby przynieść największy efekt.</p>
<p><strong>Zamieniamy się w&nbsp;słuch.</strong></p>
<p>Podoba mi się kierunek, w&nbsp;którym idzie myślenie o&nbsp;energetyce globalnej. Prowadziłem niedawno konferencję STOEN-u i&nbsp;słyszałem wiele interesujących głosów na ten temat. Nie ulega kwestii, że dzisiaj kluczową sprawą dla świata jest przestawianie globalnej produkcji energetycznej na odnawialną. Takie myślenie bardzo mi się podoba. Tutaj rzeczywiście można mieć konkretny wpływ na bilans ekologiczny całej planety. Działania na tym polu, powinny przynieść o&nbsp;wiele lepsze efekty od przekonywania ludzi, żeby wyłączali światło, kiedy wychodzą z&nbsp;łazienki.</p>
<p><strong>W ogóle nie wierzysz w&nbsp;metodę małych kroków, w&nbsp;to że oszczędzanie energii ma sens?</strong></p>
<p>Wmawianie ludziom, że tylko i&nbsp;wyłącznie gaszenie światła, używanie ekologicznych torebek, albo eko-jazda mogą korzystnie wpłynąć na ekologiczny bilans świata jest po prostu demagogią. Jeżeli zsumujemy te wszystkie małe krople, no to pewnie gdzieś tam rzeczywiście uzbiera się może nawet i&nbsp;cała szklanka. I żeby było jasne, uważam, że ta szklanka też oczywiście jest ważna &#8211; nie ma natomiast realnego wpływu na kondycję całej planety. Mimo to, używam ekologicznych toreb, mam w&nbsp;domu energooszczędne żarówki, bo wiem, że jeśli takich jak ja będzie więcej, to może to dać pozytywny skutek &#8211; nie tyle ekologiczny, co raczej społeczny. Dlatego, kiedy mogę, staram się dawać dobry przykład. Oprócz jazdy samochodem.</p>
<p><strong>Twoim zdaniem facet jeżdżący małym, miejskim, ekonomicznym samochodem<br />
to obciach?</strong></p>
<p>Myślę, że facet bez kompleksów może równie dobrze jeździć na rowerze i&nbsp;na wielbłądzie i&nbsp;czuć się tak samo męsko. Ja jeżdżę dużym autem z&nbsp;konieczności, bo często wożę nim rodzinę.  Gdybym kupił drugi samochód, taki &#8222;ekologiczny&#8221;, to dopiero byłoby &#8211; moim zdaniem &#8211; działanie bardzo nieekologiczne.</p>
<p><strong>A dlaczego na przykład nie jeździsz rowerem po Warszawie?</strong></p>
<p>Jeżdżę rekreacyjnie. A nie dlatego, że jestem proekologiczny. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym jeździć rowerem do pracy. Kierowcy w&nbsp;Warszawie są szczególnie niebezpieczni dla rowerzystów. Nie chcę, żeby moja córka została sierotą przez to, że tata pojechał na rowerze do roboty. Uważam, że to jest nasz wielki problem, że warszawiacy nie mogą masowo przesiąść się na rowery, tak jak na przykład mieszkańcy Kopenhagi. To kwestia infrastruktury. Zamiast promować eko-jazdę, radziłbym ekologom, żeby zajęli się skutecznym lobbowaniem za&nbsp;stworzeniem w&nbsp;Warszawie wygodnej sieci ścieżek rowerowych. Przecież we&nbsp;wspomnianej Kopenhadze można bezkolizyjnie dojechać rowerem w&nbsp;dowolne miejsce, nie czując się zagrożonym przez jakiegoś psychopatę drogowego za&nbsp;kierownicą samochodu.</p>
<p><strong>Warszawa jednak powoli zmienia się na lepsze. Co na przykład sądzisz o<br />
bus-pasach?</strong></p>
<p>Szczerze ich nie cierpię. Ale rozumiem ich istnienie i&nbsp;staram się podchodzić do tego tematu racjonalnie, nie emocjonalnie.</p>
<p><strong>Rozumiemy, że z&nbsp;komunikacji miejskiej nie korzystasz.</strong></p>
<p>Trudno sobie wyobrazić, żebym prowadząc tryb życia, polegający na wiecznym byciu w&nbsp;niedoczasie zdawał się na działanie komunikacji miejskiej. To po pierwsze. A po drugie,  codziennie jeżdżę objuczony tonami różnych gratów. Nie dałbym rady autobusem.</p>
<p><strong>Ale z&nbsp;pewnością dałbyś radę zamienić wannę na prysznic. Z dobrze poinformowanych źródeł wiemy, że codziennie rano wylegujesz się w&nbsp;wannie &#8211; czyli marnujesz wodę&#8230;</strong></p>
<p>Zdziwię was. Wcale nie zużywam do tej kąpieli więcej wody niż osoby, które biorą prysznic. Dokonałem kiedyś z&nbsp;ciekawości takiego porównania. Po dokładnym wyliczeniu okazało się, że do kąpieli w&nbsp;wannie wystarcza mi dokładnie taka sama ilość wody. Nie trzeba po prostu nalewać po brzegi. Macie na mnie jeszcze jakieś inne ekologiczne haki?</p>
<p><strong>(Śmiech). Powiedz, czy wiesz jak kupować jajka</strong>.</p>
<p>To chyba bardziej ideologia, niż ekologia. Ale tak, wiem. <a href="http://wiecejtlenu.pl/forum/index.php?action=vthread&amp;forum=1&amp;topic=102">Nie kupuję jajek oznaczonych &#8222;trójką&#8221;, bo jestem przeciwko takiemu barbarzyństwu jak klatkowa hodowla kur</a>. Wybieram jaja z&nbsp;zerem &#8211; czyli te od kur szczęśliwych.</p>
<p><strong>Jesteśmy pod coraz większym wrażeniem. To teraz sprawa futer. Kupujesz swojej kobiecie?</strong></p>
<p>Ani jej, ani mnie naturalne futra się nie podobają. Sprawa więc rozwiązuje się sama. Poza tym uważam, że zabijanie zwierząt dla futer jest takim samym barbarzyństwem jak klatkowa hodowla kur. I mówię to nie jako zaciekły obrońca praw zwierząt, bo jem przecież mięso. Po prostu sama myśl o&nbsp;tym, że dla przyjemności i&nbsp;próżności jakiejś baby, męczy się lisy, jest obrzydliwa. Nie oznacza to jednak, że na przykład popieram tych, którzy kobiety ubrane w&nbsp;futra, polewają farbą. Każda forma terroryzmu nawet w&nbsp;słusznej sprawie, zawsze źle się kończy. To bardzo głupi pomysł, żeby siłą wymuszać swoje racje. Polecam przestudiować historię Grupy Baader-Meinhoff. Taka lektura przydałaby się szczególnie niektórym tak zwanym walczącym ekologom. Bo to przez nich wielu ludziom słowo &#8222;ekolog&#8221; kojarzy się ze&nbsp;słowem &#8222;oszołom&#8221;.</p>
<p><strong>Twoim zdaniem przydałby się w&nbsp;Polsce program telewizyjny, który odkłamywałby takie stereotypy, a&nbsp;przy okazji promował zachowania ekologiczne?</strong></p>
<p>Sam program niczego nie zmieni. Musiałby to być element jakiejś większej całości, spójnej koncepcji. Jakiej, nie wiem. Powiedzmy, że w&nbsp;tej chwili nie potrafię odpowiedzieć. Zadajcie jakieś inne pytanie. Na pewno macie coś o&nbsp;seksie. W każdym wywiadzie musi być coś o&nbsp;seksie&#8230;</p>
<p><strong>Niestety, chyba źle się przygotowaliśmy. Mamy jednak pytanie o&nbsp;polskie plaże. Możemy dla podgrzania atmosfery założyć, że chodzi o&nbsp;konkretną plażę nudystów&#8230; Leżysz na niej i&nbsp;co cię bardziej denerwuje, niedopałki wciskane w&nbsp;piach, czy dziki seks na wydmach?</strong></p>
<p>Wiadomo, że wstęp na wydmy jest zakazany. Wybór jest więc prosty &#8211; bardziej denerwują mnie niedopałki (śmiech). W ogóle sprawa śmiecenia wokół siebie to jakaś nasza polska specjalność. Jako społeczeństwo nie mamy nawyku sprzątania po sobie. Warszawska akcja rozdawania przyrządów do sprzątania psich kup nic nie dała. Nadal żyjemy w&nbsp;obsranym mieście. To jest kwestia jakiejś chorej mentalności. Dzisiaj na przykład jadąc do pracy widziałem gościa, który stojąc na przejściu dla pieszych obok śmietnika, całą zawartość swoich kieszeni wyrzucił na chodnik. Nie wiem ile jeszcze akcji i&nbsp;reklam społecznych trzeba zrobić, żeby takie zachowania wyplenić.</p>
<p><strong>Sam dałeś już twarz wielu takim akcjom. Czy uważasz, że gwiazdy godzą się na takie wykorzystanie swojego wizerunku z&nbsp;przekonania, czy traktują sprawę jako element dobrego PR?</strong></p>
<p>Trudno mi oceniać innych, natomiast nawet jeżeli robią to tylko z&nbsp;troski o&nbsp;własny PR, nie można odmówić temu działaniu szlachetnej intencji. Pobudki nie są ważne, liczy się efekt. Wydaje mi się, że część osób traktuje takie akcje, jako pewien haracz za&nbsp;popularność. Co w&nbsp;tym złego? To akurat bardzo dobry sposób na wykorzystanie popularności. Ja biorę udział w&nbsp;tego typu akcjach z&nbsp;przekonania, ale też nie mam zamiaru nikogo oszukiwać &#8211; dobro naszej planety nie spędza mi snu z&nbsp;powiek. Staram się swoją ekologiczną świadomość budować stopniowo. Nie na zasadzie, że noszę lniane ciuchy, zapuszczam włosy i&nbsp;palę eko-zioła. Mam inne priorytety. Walkę o&nbsp;bardziej zielony świat zostawiam ludziom, którzy się temu poświecili bez reszty – misjonarzom ekologicznej nowiny.</p>
<p><strong>A na tle swoich znajomych, uważasz, że jesteś bardziej ekologiczny, czy mniej?</strong></p>
<p>Jestem zupełnie przeciętny.</p>
<p>-</p>
<p><strong>Marcin Prokop*</strong> ma 33 lata. Z wykształcenia finansista, z&nbsp;zamiłowania dziennikarz. Pisywał dla „Przekroju&#8221;, „Gali&#8221;, „Wprost&#8221; i&nbsp;„Glamour&#8221;. Pracował jako Product Manager w&nbsp;BMG. Przez dwa lata był dyrektorem marketingu wydawnictwa Machina Press, by potem w&nbsp;wieku 23 lat zostać redaktorem naczelnym „Machiny&#8221;. Po jej upadku związał się z&nbsp;MTV. Był jurorem w&nbsp;trzeciej edycji „Idola&#8221;. Od 2004 roku pojawiał się na antenie TVP. Prowadził m.in. „Młode wilki&#8221;, „Prokop i&nbsp;panny&#8221; oraz programy w&nbsp;duecie z&nbsp;Dorotą Wellman &#8211; „Podróże z&nbsp;żartem&#8221; i&nbsp;„Pytanie na śniadanie&#8221;. Był redaktorem naczelnym magazynu „Film&#8221;. Od września 2007 roku pracuje w&nbsp;TVN, prowadząc wraz z&nbsp;Dorotą „Dzień dobry TVN&#8221;. W swoim dorobku ma też „Motoszoł&#8221; oraz „Clever – widzisz i&nbsp;wiesz&#8221;. Prowadził również programy „Mam talent&#8221; oraz , „Turbo ring&#8221; i&nbsp;&#8222;Automaniak&#8221;.</p>
<pre>-
Podyskutuj na</pre>
<p><a href="http://wiecejtlenu.pl/forum/"><img title="forum-male" src="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/forum-male.jpg" alt="" width="120" height="28" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/31/wybieram-jaja-z-zerem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prąd z&#160;piłki</title>
		<link>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/23/prad-z-pilki/</link>
		<comments>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/23/prad-z-pilki/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 May 2010 22:46:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>więcejtlenu.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Energia odnawialna]]></category>
		<category><![CDATA[Produkty ekologiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiecejtlenu.pl/?p=2560</guid>
		<description><![CDATA[Zbliża się mundial i&#160;świat ogarnie wkrótce futbolowe szaleństwo. Doskonale wpisuje się w&#160;to gadżet s0ccket ball (pisane przez zero).
Jest to piłka nożna, która zamienia energię kinetyczną w&#160;elektryczną. Można ją kopać, odbijać, rzucać &#8211; robić co się chce, a&#160;ona zamienia ten ruch na prąd, który ładuje umieszczony wewnątrz akumulator. Działa to na tej samej zasadzie, co gadżety [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/soccerrr.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-2567" title="soccerrr" src="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/soccerrr.jpg" alt="" width="666" height="496" /></a><a href="http://wiecejtlenu.pl/forum/index.php?action=vtopic&amp;forum=1">Zbliża się mundial i&nbsp;świat ogarnie wkrótce futbolowe szaleństwo</a>. Doskonale wpisuje się w&nbsp;to gadżet s0ccket ball (pisane przez zero).<span id="more-2560"></span></p>
<p>Jest to piłka nożna, która zamienia energię kinetyczną w&nbsp;elektryczną. Można ją kopać, odbijać, rzucać &#8211; robić co się chce, a&nbsp;ona zamienia ten ruch na prąd, który ładuje umieszczony wewnątrz akumulator. Działa to na tej samej zasadzie, co gadżety generujące prąd poprzez ich potrząsanie. Energię można wykorzystać np. do oświetlenia. 15 minut gry wystarcza, by LED-owa lampka świeciła się przez 3 godziny. Żeby podładować telefon, trzeba pograć dłużej.</p>
<p>Dla nas to może być ciekawy gadżet, ale już niektórych miejscach np. w&nbsp;Afryce tak zasilane LED-owe lampki mogłyby zastąpić lampy naftowe &#8211; względnie drogie i&nbsp;mocno kopcące.</p>
<p>S0ccket ball waży o&nbsp;jedną trzecią więcej niż zwykła futbolówka, ale je twórcy pracują nad obniżeniem masy. Ze względu na umieszczone wewnątrz urządzenia, piłka również może nieco inaczej zachowywać się podczas gry, ale zabawa i&nbsp;tak jest przednia. Chodźcie więc trochę pograć &#8211; prąd się przyda.</p>
<p><em>www.envirogadget.com</em></p>
<p><em>więcej info i&nbsp;zdjęcia: www.soccket.com/</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/23/prad-z-pilki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kawa bez prądu</title>
		<link>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/18/kawa-bez-pradu/</link>
		<comments>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/18/kawa-bez-pradu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 May 2010 00:19:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>więcejtlenu.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Produkty ekologiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiecejtlenu.pl/?p=2472</guid>
		<description><![CDATA[Oto świetny ekologiczny gadżet: ekspres do kawy zasilany siłą naszych rąk. Na baterie słoneczne &#8211; szczególnie ostatnimi czasy &#8211; nie ma co w&#160;tym wypadku liczyć.
Ostatnie dni, tygodnie, a&#160;prawdę mówiąc całe miesiące stawiają pod znakiem zapytania użyteczność naszych ulubionych gadżetów zasilanych energią słoneczną. Dobrej pogody nad Polską jest tak mało, że nie ma co mówić o&#160;zasilaniu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oto świetny ekologiczny gadżet: ekspres do kawy zasilany siłą naszych rąk. Na baterie słoneczne &#8211; szczególnie ostatnimi czasy &#8211; nie ma co w&nbsp;tym wypadku liczyć.<span id="more-2472"></span></p>
<p>Ostatnie dni, tygodnie, a&nbsp;prawdę mówiąc całe miesiące stawiają pod znakiem zapytania użyteczność naszych ulubionych gadżetów zasilanych energią słoneczną. Dobrej pogody nad Polską jest tak mało, że nie ma co mówić o&nbsp;zasilaniu jakichkolwiek urządzeń promieniami słonecznymi.</p>
<p>Dlatego warto zainteresować się urządzeniew Handpresso Wild przypominającym nieco ręczną pompkę, tyle że służacym do robienia espresso. Jest niewielkie, poręczne i&nbsp;&#8211; co istotne &#8211; nie zużywa prądu. Dzięki temu, mając saszetki E.S.E.(uniwersalnego system Easy serving espress, czyli 44-milimetrowe mocno sprasowane saszetki papierowe) możemy przyrządzić espresso w&nbsp;każdym miejscu: zarówno w&nbsp;salonie, jak i&nbsp;na biwaku. Jedynym kłopotem może być dodanie gorącej wody, ale w&nbsp;terenie można ją nosić w&nbsp;termosie.</p>
<p>Ciśnienie w&nbsp;urządzenie wytwarzamy ręcznie, pompując tłokiem. Dzięki zainstalowanemu ciśnieniomierzowi wiadomo, kiedy osiągniemy wymagane 16 barów. Wtedy umieszczamy w&nbsp;środku saszetkę E.S.E., dodajemy gorącą wodę i&nbsp;mamy filiżankę świeżo zaparzonego espresso.</p>
<p>Jak zapewnia producent, Handpresso Wild zrobione jest z&nbsp;materiałów przyjaznych środowisku. W Wielkiej Brytanii za&nbsp;urządzenie zapłacimy 85 funtów (przesyłka darmowa). W Stanach jest taniej &#8211; 85 dolarów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/18/kawa-bez-pradu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gadżet do prostego oszczędzania wody</title>
		<link>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/14/gadzet-do-prostego-oszczedzania-wody/</link>
		<comments>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/14/gadzet-do-prostego-oszczedzania-wody/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 May 2010 13:23:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>więcejtlenu.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Produkty ekologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Środowisko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiecejtlenu.pl/?p=2428</guid>
		<description><![CDATA[Waterpebble to małe urządzenie, niewiele większe od korka do wanny i&#160;spełniające nieco podobną rolę &#8211; ogranicza zużycie wody. Krążek zaprojektowany przez Paula Priestmana umieszczamy w&#160;wannie lub brodziku prysznicowym, a&#160;on kontroluje jak dużo wody zużywamy w&#160;czasie, gdy bierzemy prysznic.
Waterpebble zapamiętuje ile wody zostało zużyte podczas pierwszego użycia urządzenia. Tę ilość traktuje jako odnośnik, próg kontrolny &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/waterpebble-400x359.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-2429" title="waterpebble-400x359" src="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/waterpebble-400x359.jpg" alt="" width="400" height="359" /></a>Waterpebble to małe urządzenie, niewiele większe od korka do wanny i&nbsp;spełniające nieco podobną rolę &#8211; ogranicza zużycie wody. Krążek zaprojektowany przez Paula Priestmana umieszczamy w&nbsp;wannie lub brodziku prysznicowym, a&nbsp;on kontroluje jak dużo wody zużywamy w&nbsp;czasie, gdy bierzemy prysznic.<span id="more-2428"></span></p>
<p>Waterpebble zapamiętuje ile wody zostało zużyte podczas pierwszego użycia urządzenia. Tę ilość traktuje jako odnośnik, próg kontrolny &#8211; gdy następnym razem przekraczamy ten limit, daje nam znać kolorowymi diodami. Dzięki temu oszczędzamy ilość zużywanej wody. Ale to nie wszystko.</p>
<p>Za każdym następnym razem Waterpebble zmniejsza minimalnie nasz limit! Jest to objętość praktycznie niezauważalna, ale dzięki temu za&nbsp;każdym razem zużywamy coraz mniej wody &#8211; o&nbsp;ile stosujemy się do sygnału diód.</p>
<p>Co ważne, sygnał jest dyskretny &#8211; urządzenie nie odcina nam dopływu wody, nie wytwarza nieprzyjemnych pisków. Mamy po prostu trzy światełka, przypominające te ze&nbsp;skrzyżowań ulic: gdy wszystko jest OK, świeci się zielone, gdy dochodzimy do limitu zapala się żółte i&nbsp;w końcu czerwone &#8211; po przekroczeniu wyznaczonej przez nas objętości.</p>
<p>Waterpebble w&nbsp;dowolnym momencie można zresetować i&nbsp;ustawić nowe limity.</p>
<p><em><br />
</em></p>
<p><em>envirogadgets.com</em></p>
<pre>-
Podyskutuj na</pre>
<p><a href="http://wiecejtlenu.pl/forum/"><img title="forum-male" src="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/forum-male.jpg" alt="" width="120" height="28" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiecejtlenu.pl/2010/05/14/gadzet-do-prostego-oszczedzania-wody/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zegarek na owoce</title>
		<link>http://wiecejtlenu.pl/2010/04/29/zegarek-na-owoce/</link>
		<comments>http://wiecejtlenu.pl/2010/04/29/zegarek-na-owoce/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2010 01:11:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>więcejtlenu.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Energia odnawialna]]></category>
		<category><![CDATA[Produkty ekologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Środowisko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiecejtlenu.pl/?p=2282</guid>
		<description><![CDATA[Żeby zasilać elektroniczny zegar nie są potrzebne baterie, obejdzie się też bez panela słonecznego. Wystarczy jabłko, banan, albo dowolny inny owoc, który masz pod ręką.
Fruit Clock (owocowy zegar) wykorzystuje tę samą zasadę, na której oparte jest działanie wszystkich nowoczesnych baterii, tyle, że wykorzystuje potencjał energetyczny świeżych owoców (pewnie pamiętacie doświadczenia z&#160;lekcji fizyki – dwa druty [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/zegarek-owocowy.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2283" title="zegarek-owocowy" src="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/zegarek-owocowy-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a>Żeby zasilać elektroniczny zegar nie są potrzebne baterie, obejdzie się też bez panela słonecznego. Wystarczy jabłko, banan, albo dowolny inny owoc, który masz pod ręką.<span id="more-2282"></span></p>
<p>Fruit Clock (owocowy zegar) wykorzystuje tę samą zasadę, na której oparte jest działanie wszystkich nowoczesnych baterii, tyle, że wykorzystuje potencjał energetyczny świeżych owoców (pewnie pamiętacie doświadczenia z&nbsp;lekcji fizyki – dwa druty wbite w&nbsp;jabłko i&nbsp;miernik elektryczny, kłania się sam pan Volta).</p>
<p>Producent niecodziennego zegarka utrzymuje, że zasilać go można nie tylko jabłkami, ale również w&nbsp;grę wchodzą: pomarańcze, cytryny, limonki, grejpfruty, brzoskwinie i&nbsp;banany. Zegar powinien pójść na każdym „biopaliwie” – owoce muszą tylko zawierać kwas.</p>
<p>Ciekawą zabawą (i eksperymentem) byłoby sprawdzanie różnych owoców i&nbsp;ich przydatności jako energetycznego potencjału. Podobno na dobrej cytrynie zegar może działać nawet przez dwa tygodnie, ale chyba lepiej zmieniać codziennie zasilające witaminki na nowe, a&nbsp;te użyte konsumować, póki są świeże.</p>
<p>Owocowy zegar kosztuje ok. 10 funtów i&nbsp;można go zamówić przez internet, szukając przez Fruit Clock.</p>
<p><em>www.ecotopia.co.uk</em></p>
<pre>-
Podyskutuj na</pre>
<p><a href="http://wiecejtlenu.pl/forum/"><img title="forum-male" src="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/forum-male.jpg" alt="" width="120" height="28" /></a></p>
<p><em><br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiecejtlenu.pl/2010/04/29/zegarek-na-owoce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najszybszy skuter elektryczny</title>
		<link>http://wiecejtlenu.pl/2010/04/27/najszybszy-skuter-elektryczny/</link>
		<comments>http://wiecejtlenu.pl/2010/04/27/najszybszy-skuter-elektryczny/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Apr 2010 00:45:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>więcejtlenu.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Produkty ekologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Transport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiecejtlenu.pl/?p=2261</guid>
		<description><![CDATA[Amerykańska firma ZEV rzuca wyzwanie innym producentom elektrycznych dwuśladów ogłoszając, że zbudowała najszybszy i&#160;najmocniejszy skuter elektryczny – model ZEV7000.
To wyzwanie to podobno nie figura retoryczna. ZEV oficjalnie zaprasza konkurentów ze&#160;swoimi fabrycznymi rumakami na tor. – Rekordzista może być tylko jeden – odgrażają się.
Jeśli nikt nie podejmie wyzwania, oznaczać to będzie, że rekord dla seryjnych skuterów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Amerykańska firma ZEV rzuca wyzwanie innym producentom elektrycznych dwuśladów ogłoszając, że zbudowała najszybszy i&nbsp;najmocniejszy skuter elektryczny – model ZEV7000.<span id="more-2261"></span></p>
<p>To wyzwanie to podobno nie figura retoryczna. ZEV oficjalnie zaprasza konkurentów ze&nbsp;swoimi fabrycznymi rumakami na tor. – Rekordzista może być tylko jeden – odgrażają się.</p>
<p>Jeśli nikt nie podejmie wyzwania, oznaczać to będzie, że rekord dla seryjnych skuterów elektrycznych to 113 km/godz – do takiej prędkości bowiem rozpędza się ZEV7000. Jak sugeruje nazwa – jego silnik ma moc 7kW, ale za&nbsp;to duży moment obrotowy – 184Nm. Przy tym skuter nie waży zbyt wiele – 134 kg &#8211; mMaszyny konkurencji – około 200 kg.</p>
<p>Zasięg skutera na jednym ładowaniu to od 90 do 110 kilometrów lub około 2 godziny jazdy. Zasięg można zwiększyć wykorzystując specjalny przełącznik, który pozwala samemu zdecydować ile amperów płynie do silnika. Małe natężenie prądu oznacza mniejszą moc, ale dłuższy czas pracy, wysokie natężenie powoduje, że akumulator szybciej się rozładuje, ale skuter ma lepszego „kopa”.</p>
<p>Litowy akumulator ma wytrzymać 3000 pełnych cykli ładowania (o wiele więcej, jeśli nie będzie rozładowywany do końca), co powinno wystarczyć na 10 lat codziennego użytkowania. Cena za&nbsp;tego demona elektrycznej prędkości to 7237 dolarów.</p>
<p><em>www.gizmag.com</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiecejtlenu.pl/2010/04/27/najszybszy-skuter-elektryczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Auto zabawka na wodór</title>
		<link>http://wiecejtlenu.pl/2010/04/25/auto-zabawka-na-wodor/</link>
		<comments>http://wiecejtlenu.pl/2010/04/25/auto-zabawka-na-wodor/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Apr 2010 21:47:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>więcejtlenu.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Energia odnawialna]]></category>
		<category><![CDATA[Produkty ekologiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wiecejtlenu.pl/?p=2250</guid>
		<description><![CDATA[Najprzyjemniej uczyć się przez zabawę. Dlatego zamiast wkuwać o&#160;zaletach ogniwa wodorowego, lepiej sprawić sobie&#8230; to znaczy dziecku Hydro-Car.
To autko napędzane jest ogniwem wodorowym, a&#160;jak wiadomo wodoru mamy na Ziemi pod dostatkiem i&#160;może on być rozsądnym i&#160;– co ważne – czystym źródłem energii. Hydro-Car przekonuje właśnie do takiej koncepcji, a&#160;przy okazji i&#160;zabawa jest przednia.
Zaczynamy od tego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/1.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2252" title="1" src="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/1-300x221.jpg" alt="" width="300" height="221" /></a>Najprzyjemniej uczyć się przez zabawę. Dlatego zamiast wkuwać o&nbsp;zaletach ogniwa wodorowego, lepiej sprawić sobie&#8230; to znaczy dziecku Hydro-Car.<span id="more-2250"></span></p>
<p>To autko napędzane jest ogniwem wodorowym, a&nbsp;jak wiadomo wodoru mamy na Ziemi pod dostatkiem i&nbsp;może on być rozsądnym i&nbsp;– co ważne – czystym źródłem energii. Hydro-Car przekonuje właśnie do takiej koncepcji, a&nbsp;przy okazji i&nbsp;zabawa jest przednia.</p>
<p>Zaczynamy od tego, że wlewamy wodę do autka. Hydro-Car w&nbsp;wyniku elektrolizy oddziela tlen od wodoru. Następnie w&nbsp;ogniwie paliwowym wodór łączy się z&nbsp;tlenem. Powstaje energia elektryczna do napędu i&nbsp;woda, którą można ponowne wykorzystać w&nbsp;celu otrzymania wodoru i&nbsp;tlenu we&nbsp;wspomnianym już procesie. Energię potrzebną do zajścia reakcji zapewnia ogniwo słoneczne. Dla tych, którzy chcą się bawić w&nbsp;piwnicy przewidziano zasilanie z&nbsp;dwu baterii paluszków, które zastępują panel słoneczny.</p>
<p>Gdy zbiorniki tlenu i&nbsp;wodoru są pełne, autko jest gotowe do jazdy. Informują o&nbsp;tym dwie niebieskie diody. Hydro-Car jest w&nbsp;stanie sam omijać przeszkody i&nbsp;wyszukiwać wolną przestrzeń do jazdy. Dodatkowo w&nbsp;instrukcji jest dokładny opis i&nbsp;wyjaśnienie zasad działanie ogniwa wodorowego. Cena zestawu to ok. 60 funtów (270 zł), dzięki czemu dzieci oprócz ekologii poznają też twarde zasady ekonomii.</p>
<p><em>www.ecotopia.co.uk</em></p>
<p><a href="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/2.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2253" title="2" src="http://wiecejtlenu.pl/wp-content/2-300x235.jpg" alt="" width="300" height="235" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wiecejtlenu.pl/2010/04/25/auto-zabawka-na-wodor/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
