W Polsce ta powszechna niewiara w globalne ocieplnie bierze się z naszej cechy narodowej: przekorności. My, Polacy, lubimy być przekorni, nawet wobec autorytetów. Ja sam z dnia na dzień, po kolejnych rozmowach z naprawdę światłymi ludźmi (wybitnymi profesorami uniwersyteckimi) przekonuję się coraz bardziej, że musimy ograniczać emisję CO2. Tym bardziej, że musi nas to boleć. A nawet przeciwnie możemy dzięki temu zaoszczędzić. Bo najlepszy sposób na redukcję emisji CO2 to zmniejszenie zużycia energii. Np. przez stosowanie energooszczędnych rozwiązań w budownictwie. Oszczędzamy w ten sposób nie tylko środowisko, ale też całą kupkę złotówek. |