Jeżeli „energia ze źródeł odnawialnych” to jakich?
Wrzesień 15, 2011
Ciąg dalszy debaty o energetyce atomowej. Profesor Jacek Jagielski odpowiada naszym czytelnikom. „Nie jestem fanatykiem energii jądrowej. Jestem fanatykiem rzeczowej dyskusji opartej na faktach”. Zachęcamy do komentowania.
Wywiad, który przeprowadziliśmy z prof. Jackiem Jagielskim* – Ekologom powinno zależeć na rozwoju energetyki jądrowej – sprowokował wielu naszych czytelników do polemiki. Do ich argumentów ustosunkował się także bohater naszej rozmowy.
Zdecydowaliśmy się opublikować odpowiedź profesora na stronie głównej, aby dać szansę na włączenie się do dyskusji większemu gronu czytelników.
Oddajemy głos prof. Jagielskiemu:
Dawno nie zaglądałem na to forum, ale cieszę się, że wątek nadal żyje. Odpowiadając na pytania: . Jeżeli ktoś przedstawi sensowną analizę, z której wyniknie, że optymalnym źródłem energii dla Polski jest palenie starych opon zmieszanych ze śrutą to będę głosował za taką technologią. Niestety, tzw. „energetyka odnawialna” to w dużej mierze wiara połączona z niewiedzą. Proszę o konkrety: o jakim źródle energii mówimy.
Elektrownie wodne? Polska jest płaskim krajem, najwieksza elektrownia wodna to chyba Włocławek. Chyba 160 MW. W ciągu 20 lat musimy zbudować elektrownie o mocy 30000 MW bo grożą nam wyłączenia prądu. Nie da rady.
To może elektrownie wiatrowe? Niemcy próbowali. Wynik: elektrownie wiatrowe to góra 4-5 % produkcji energii w kraju, bo raz produkują energię (jak wieje) albo nie (jak nie wieje). A prąd jest potrzebny niezależnie od wiatru.
O ogniwach słonecznych nawet nie mówmy, w Polsce jest mniej dni słonecznych niż w Szwecji.
To może ostateczny mit:”energetyka odnawialna ze źródeł rozproszonych”. Nikt nie potrafił jasno wyjaśnić o co chodzi. Chyba o zbieranie szyszek i palenie w małych kotłowniach. Gdybyśmy chcieli z takiego źródła uzyskać potrzebną energię to musielibyśmy obsadzić pół kraju wierzbą energetyczną. Reszta to miasta, wioski, rzeki, jeziora drogi i rzeki. Na pola uprawne już by nie było miejsca. Nikt nie tłumaczy jak to zbierać, jak przewieźć itp. Oczywiste jest też, że tak totalna monokultura upraw byłaby klęską ekologiczną.
A więc wróćmy do podstawowego pytania: jeżeli „energia ze źródeł odnawialnych” to jakich, jaka jest skala możliwej produkcji, jakie koszty, jakie konsekwencje. Trochę konkretów, proszę.
Jacek Jagielski
A kto z was ma inne zdanie na ten temat?
–
*Prof. dr hab. Jacek Jagielski jest pracownikiem naukowym Instytutu Problemów Jądrowych i Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych. Zajmuje się badaniami wpływu promieniowania na materiały oraz między innymi syntezą związków chemicznych poprzez implantację jonów. Opublikował ponad 150 prac w zagranicznych czasopismach naukowych. Angażuje się w projekty, których celem jest popularyzacja nauki.
fot. wikipedia






Komentarze
Chcesz skomentować?