Top

Greenpeace na dachu Ministerstwa

Sierpień 11, 2010

Nawet jeśli akcja Greenpeace pod hasłem „I love Puszcza” niczego nie załatwi, to próbować trzeba. Bo w Puszczy Białowieskiej zamiast coraz lepiej dzieje się coraz gorzej. Dlatego gorąco popieramy akcję Greenpeace. „We love Puszcza, too”.

Aktywiści Greenpeace z kilku europejskich krajów weszli dziś rano na dach Ministerstwa Środowiska w Warszawie i rozwiesili transparent z wielkim sercem i hasłem. To swoiste ponowienie apelu do ministra środowiska o ograniczenie wycinki drzew oraz poszerzenie parku narodowego na całość Puszczy.

Przed Ministerstwem Środowiska powstaje także „zielone miasteczko”, do którego Greenpeace serdecznie zaprasza wszystkich, którym bliska jest idea ochrony Puszczy Białowieskiej. Organizacja zapewnia, że w miasteczku „przewidziano gry i zabawy dla dzieci, koncerty i pokazy tańca z ogniem”.

Jakie są oczekiwania wobec urzędników? Robert Cyglicki, dyrektor polskiego Greenpeace mówi: „Oczekujemy, że minister zatrzyma wycinkę do czasu sporządzenia nowych planów urządzenia lasu i uwzględni w nich ograniczenie wyrębu drzew do ilości niezbędnych lokalnym mieszkańcom oraz wprowadzi zakaz wycinki drzew w okresie lęgowym ptaków. Cały czas otwarta pozostaje także kwestia poszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego”.

O tej sprawie pisaliśmy już wielokrotnie. Szczególnie polecamy dwa poniższe teksty:

http://wiecejtlenu.pl/2010/01/18/puszcza-bialowieska-nie-bedzie-wieksza/

http://wiecejtlenu.pl/2010/02/10/puszcza-bialowieska-%E2%80%93-akt-iii/

Białowieski Park Narodowy ciągle obejmuje jedynie 17% powierzchni Puszczy. W ubiegłym roku ówczesny minister środowiska prof. Maciej Nowicki podjął działania zmierzające do rozszerzenia BPN na 50% terenu Puszczy. Był to ruch, na który ekolodzy i naukowcy czekali od dawna. Niestety obecny minister środowiska prof. Andrzej Kraszewski, po negocjacjach z lokalnymi władzami, zredukował ten plan i forsuje poszerzenie parku do ok. 35% obszaru Puszczy. Plan ten zakłada rozszerzenie o tereny będące już pod ochroną w formie rezerwatów, więc niewiele zmieni w praktyce.

Jak uważa szef Greenpeace „ten pomysł to mydlenie oczu, które ma pokazać opinii publicznej jak sprawnie działa Ministerstwo Środowiska. Jeśli tak ma wyglądać poszerzenie Białowieskiego Parku Narodowego to lepiej w ogóle tego nie robić i przeznaczyć pieniądze na inne formy ochrony. Choćby ograniczenie wycinki do ilości niezbędnych lokalnym mieszkańcom czy zaprzestanie wycinki w okresie lęgowym ptaków”.

Komentarze

Chcesz skomentować?





*

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree

Bottom