Polskie gminy lekceważą problem śmieci
Lipiec 11, 2010
Samorządy gminne są współodpowiedzialne za dzikie wysypiska w lasach i za to, że tak słabo rozwija się u nas recykling. To nie są tylko opinie ekologów, ale takie wnioski płyną z wyników inspekcji Najwyższej Izby Kontroli.
Tymczasem Ministerstwo Środowiska upatruje remedium na rosnącą u nas górę śmieci właśnie w przekazaniu gminom organizacji wywozu śmieci oraz ich segregacji. Ma to pomóc w rozwoju recyklingu, zmniejszeniu liczby dzikich wysypisk i ilości śmieci lądujących na składowiskach. Kontrola NIK jednak jasno pokazuje, że upatrywanie ratunku w tej sprawie w gminach może okazać się wielką pomyłką.
Oto główne wnioski z kontroli NIK:
1. W zdecydowanej większości skontrolowanych gmin (wybranych losowo) istnieją dzikie wysypiska. Można tam znaleźć każdy rodzaj śmieci, w tym również niebezpieczne dla zdrowia i życia.
2. Skontrolowane gminy w większości nie wywiązują się z ustawowych obowiązków związanych z gospodarką odpadami. Dla przykładu: ponad 70 proc. z nich nie sprawdza solidnie, czy wszyscy mieszkańcy mają umowy na wywóz odpadów z firmami śmieciowymi. Takie kontrole są zaś głównym narzędziem walki z tymi, którzy nie chcą płacić za wywożenie śmieci i pozbywają się ich nielegalnie, np. wyrzucając je w lesie.
3. Jedynie w 10 z 24 skontrolowanych przez NIK gmin gospodarowano odpadami tak, aby zmniejszyć ich ilość na wysypiskach (m.in. przez przekazywanie części z nich do recyklingu).
4. Tylko 40 proc. z tych gmin umożliwiło selektywną zbiórkę i odzysk tzw. odpadów biodegradowalnych, które nadają się do produkcji kompostu czy biogazu.
5. Wiele gmin z opóźnieniem informowało mieszkańców o firmach zbierających zużyty sprzęt RTV i AGD pochodzący z gospodarstw domowych. Często informacje te były niepełne.
6. Gminy w wielu przypadkach nie zapewniały mieszkańcom ochrony przed nadmiernym wzrostem opłat za wywożenie odpadów. Prawie połowa z nich nie uchwaliła maksymalnych stawek, jakie można pobierać za wywóz śmieci. Tymczasem to wysokie ceny za odbiór odpadów skłaniają niektórych do nielegalnego pozbywania się ich, np. do wyrzucania w lesie.
7. Bywało, że gminy ograniczały konkurencję na lokalnym rynku i faworyzowały miejscowe firmy. To zaś mogło podbijać ceny za wywóz śmieci. Połowa gmin, wydając zezwolenia na odbieranie odpadów komunalnych, dała je przedsiębiorcom, których wnioski nie spełniały wymaganych prawem kryteriów.
8. W większości gmin samorząd nie kontrolował przedsiębiorstw odbierających odpady. 92 proc. skontrolowanych samorządów gminnych nie realizowało zaplanowanych zadań oraz działań w dziedzinie gospodarki odpadami albo robiło to z opóźnieniem.
Na koniec należy zadać sobie pytanie dlaczego wobec tych faktów urzędnicy resortu środowiska forsują zły pomysł przekazania gminom organizacji wywozu i zagospodarowania odpadów? Czy lektura raportu NIK będzie kubłem zimnej wody na ich głowy? Oby.
Jacek Krzemiński






słyszałem kiedyś że polska do 2015 roku muśi rozwiązać problem śmieći bo unija nałoży na polskę kare pieniężną bo oddajemy w polsce na wysypiska 90% śmieći. A w ścięgnach koło karpacza wysypisko niedawno śię rozbudowało i to unija dała kase na Tą inwestycije A jak co doczego przyjdzie to będą karać polskę ! Ludzie Gdzie tu logika ??? To ma być unija… Niby Europejska..HAA….HA!!