Top

Samorządy współodpowiedzialne za straty powodziowe

Czerwiec 24, 2010

W wielu polskich miastach zbyt gęsto buduje się domy i bloki, co podczas powodzi i gwałtownych ulew prowadzi do większych podtopień. Woda nie ma bowiem tam, gdzie wsiąkać. Takiemu stanowi rzeczy winne są samorządy, które dopuszczają do zbyt intensywnej zabudowy i po macoszemu traktują planowanie przestrzenne.

Złe traktowanie planowania przestrzennego przejawia się w powszechnym braku tzw. miejscowych planów zagospodarowania, które dokładnie określają, gdzie i co można zbudować. W takim dokumencie można zapisać, że domy w danym miejscu powinny zajmować nie więcej niż 40 proc. działki, na której są usytuowane. Reszta zaś ma być tzw. biologicznie czynną powierzchnią. Jeśli planu miejscowego nie ma, albo jest ale nie ma w nim takich zapisów, urzędnik nie może odmówić wydania pozwolenia na budowę domu, zajmującego np. 80 proc. powierzchni działki, na której kolejne 15 proc. będzie wyłożone betonową kostką.

To wszystko nie przyszłoby mi do głowy, gdyby nie ostatnia nawałnica, która przetoczyła się nad Warszawą i zalała mi garaż. U sąsiada piwnica była sucha. Dlaczego? – Bo u mnie ma gdzie wsiąkać – powiedział sąsiad, który ma olbrzymią działkę, a jego dom zajmuje nie więcej niż 30 proc. jej powierzchni. Na mojej działce blok zajmuje aż 70 proc. Takich domów nieomal przylegających do ogrodzenia, jest na moim osiedlu mnóstwo. Im ich więcej na danej ulicy, tym więcej stało tam wody po ostatniej ulewie.

Wiem, że działki w dużych miastach są drogie, a o własnym domku marzy niemal każdy Polak. Samorządy nie powinny jednak ulegać tej presji. Jeśli będą, może zmieni ich podejście występowanie o odszkodowania mieszkańców zalewanych ulic o zbyt intensywnej zabudowie. A to prędzej czy później się stanie.

Szary obywatel może bowiem nie wiedzieć, że nie powinien budować się na zbyt małej działce. Ale urzędnik wiedzieć to musi. Szczególnie po tym, co ostatnio u nas się działo.

Jacek Krzemiński

Komentarze

Chcesz skomentować?





*

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree

Bottom