Malowniczy wąwóz nie dla ciężarówek
Czerwiec 14, 2010
W Kazimierzu Dolnym developer zamierza zbudować osiedle, nie przejmując się tym, że nie ma na razie dojazdu do swojej działki. Tymczasową drogę chce sobie urządzić w malowniczym wąwozie. To typowy przykład kompletnego nieliczenia się ze środowiskiem naturalnym i potrzebami lokalnej społeczności.
Wąwozy są znakiem firmowym Lubelszczyzny. Kto nigdy nie widział wąwozów wokół Kazimierza Dolnego, albo Szczebrzeszyna naprawdę ma czego żałować. Takie – cenne przyrodniczo – obszary powinno się chronić, a nie przeznaczać do… dewastacji. Bo w inny sposób nie można nazwać pomysłu wytyczenia drogi dla ciężarówek w wąwozie, przez który co najwyżej mogą przejechać auta osobowe.
Developer tymczasem ma już pozwolenie na budowę, które wydało starostwo w Puławach. Żeby dojechać na swój teren będzie chciał poszerzyć wąwóz i wyłożyć go betonowymi płytami, co jest jednoznaczne z jego zniszczeniem.
Docelowo nad wąwozem ma być wiadukt. Problemem jest jednak to, że inwestor powinien zacząć prace właśnie od wybudowania wiaduktu, a nie od rozjeżdżenia wąwozu. W takim działaniu widać kompletny brak logiki i zdrowego rozsądku. Gorzej, że jak pisze „Gazeta Wyborcza” burmistrz Kazimierza Dolnego zdaje się tym faktem zupełnie nie przejmować.
Sprawą zajął się już Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków w Warszawie. Oby jego decyzja uratowała wąwóz od dewastacji.
Arkadiusz Bartosiak






Komentarze
Chcesz skomentować?