Zagubione pisklęta – co z nimi robić?
Maj 31, 2010
Jeśli przypadkiem zdarzy nam się spotkanie z łysym, a czasem puchatym, łkającym pisklakiem, przede wszystkim nie należy panikować. Oto kilka praktycznych rad na okoliczność takiego spotkania
Zachęcamy do obejrzenia GALERII pod tytułem „Ptaki i pisklęta”
Naszej pomocy potrzebują ptaki, które:
- znajdujemy w miejscach szczególnie niebezpiecznych dla ich życia. Na pewno miejscem takim nie jest pobliskie drzewo na którego gałęzi siedzi pisklę.
- są chore lub ranne.
- są osierocone w wyniku działania człowieka.
Należy przy tym pamiętać że przetrzymywanie dzikich zwierząt w myśl polskiego prawa jest niedozwolone. Pisklę powinno być możliwie szybko przekazane do specjalistycznego ośrodka np. Ptasiego Azylu w warszawskim ZOO (Warszawa, ul. Ratuszowej 1/3)
Szczegółową instrukcję postępowania z ptakami potrzebującymi pomocy można znaleźć na stronie www.otop.org.pl. Wiele ptaków trafiających do warszawskiego Ptasiego Azylu to zdrowe ptasie podloty, które nie wymagały naszej pomocy. Wystarczy jak przeniesiemy je na gałąź pobliskiego drzewa.
Drozdy, kosy, kwiczoły.
Pisklęta tych gatunków szybko opuszczają gniazdo i są karmione przez rodziców w jego pobliżu. Nasza pomoc w takim przypadku ogranicza się do przeniesienia malucha w bezpieczne miejsce np. wysoką gałąź. Jest to doskonała sytuacja by zaobserwować jak rodzice karmią potomstwo.
Kawki, sroki, wrony, szpaki.
Nasi najbliżsi sąsiedzi. Często wypadają ze zbyt małych gniazd prosto na chodniki. Młode nie obawiają się ludzi i żebrzą o pokarm od każdego kto się nad nim nachyli. Jeśli ptak jest łysy lub częściowo pokryty puchem i leży na asfalcie nasza pomoc jest konieczna.
Wróble, sikory, zięby, pokrzewki, pliszki.
Ptaki te budują swoje gniazda w najmniej spodziewanych miejscach: pusty słupek ogrodzenia, nasz żywopłot lub pod maską nieużywanego od miesiąca samochodu. Podczas spotkania należy zachować zimną krew. Najlepszym sposobem jest przeniesienie pisklaka do pobliskiego gniazda. Wymaga to od nas odrobiny spostrzegawczości.
Kaczki, tracze.
Absolutnie urocze maluchy. Znalezione w pobliżu stawu lub rzeczki na której są inne kaczki z młodymi (zwłaszcza gdy matka nawołuje) będą co najwyżej wymagały od nas pomocy w dostaniu się do wody. Kacze matki wodzą nie tylko własne kaczątka. Warto zwrócić uwagę czy młode są zbliżonej wielkości.
Jeśli nie chcemy musieć ratować ptaków przynoszonych przez nasze domowe koty, możemy sprawić kotom specjalne obroże z dzwoneczkiem. Takie obroże sygnalizują ptakom zbliżającego się drapieżnika i są na tyle elastyczne by kot oswobodził się w przypadku zahaczenia o przeszkodę. Domowe i bezpańskie koty to największe ryzyko dla ptaków żyjących blisko ludzi.
Ptasi rodzice rozpoznają swoje pociechy po głosie i wyglądzie. Nie ma obawy że nasz zapach zostawiony na pisklaku ich odstraszy.












Komentarze
Chcesz skomentować?