Top

Niemcy mają pierwsze wiatraki na morzu

Maj 9, 2010

Przy niemieckim wybrzeżu uruchomiono pierwszą morską elektrownię wiatrową. Składa się ona z 12 wysokich na 155 metrów wiatraków i znajduje się na Morzu Północnym, aż 45 km od brzegu. Jest więc najbardziej oddaloną od wybrzeża tego typu instalacją w Europie.

To o tyle ważne, że choć nasz zachodni sąsiad był przez lata światowym liderem w energetyce wiatrowej, to w budowaniu takich elektrowni na otwartym morzu szło mu dużo gorzej. Pierwsza morska farma wiatrowa była już tam planowana 10 lat temu, ale jej budowa ciągle opóźniała się. Dlatego Niemców w budowaniu wiatraków na morzu wyprzedzili Brytyjczycy i Duńczycy, którzy ukończyli już kilka takich inwestycji.

Po otwarciu swej pierwszej morskiej elektrowni wiatrowej, którą wzniosły firmy EWE, E.ON i Vattenfall, Niemcy chcą ruszyć z kopyta z budową kolejnych. Zamierzają ich wznieść aż 25, a każda z nich będzie liczyć średnio po 66 wiatraków. To realny plan, bo zachętą do budowy mają być już uchwalone państwowe subsydia. Kolejne niemieckie morskie elektrownie wiatrowe też będą powstawać daleko od brzegu, gdyż prawie całe wybrzeże Niemiec to obszary chronione, parki narodowe, rezerwaty ptactwa, co uniemożliwia tam budowę takich obiektów.

Szacuje się, że w całej UE można wybudować na morzu wiatraki o łącznej mocy 140 tys. MW. To czterokrotnie więcej niż moc wszystkich elektrowni w Polsce. Morskie elektrownie wiatrowe są dużo bardziej wydajne niż lądowe, bo nad morzem po prostu wiatr wieje mocniej i częściej.

Do grona państw budujących takie obiekty chce się przyłączyć także i nasz kraj, a konkretnie koncern Polska Grupa Energetyczna, który zamierza je wznosić na Bałtyku w okolicach Władysławowa. Prace nad tym są jednak bardzo mało zaawansowane. Pierwsze morskie wiatraki wzdłuż polskiego wybrzeża powstaną nie prędzej niż za 5-6 lat.

PAP, informacje własne

Komentarze

Chcesz skomentować?





*

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree

Bottom