Top

Eko-portret „Więcej Tlenu” – Waldemar Pawlak

Kwiecień 8, 2010

CZŁOWIEK ŚRODKA

Waldemar Pawlak z pewnością chce uchodzić za jednego z najbardziej proekologicznych polityków w Polsce. Stąd PR-owy pomysł, aby jeździć samochodem hybrydowym. Być może toyota Prius nie prezentuje się jak limuzyna mercedes albo bmw, z pewnością nie jest też tak wygodna, ale niewątpliwie dodaje wicepremierowi ekologicznego blasku.

Na ekologicznym wizerunku Waldemar Pawlak na pewno zyskuje. Jednak czy na ten pozytywny image bohater tego portretu rzeczywiście zasługuje? Szef PSL w podejściu do ekologii prezentuje zaskakującą dwoistość. Widać to doskonale zarówno w życiu codziennym wicepremiera (fan ekologicznych aut jest fanem polowań), jak i w podejmowanych przez niego politycznych i gospodarczych decyzjach. Oto lista ekologicznych plusów i minusów:

Zaczynamy od negatywów

1. Dwa lata opóźnienia ważnej ustawy

Waldemar Pawlak jako szef resortu gospodarki odpowiada za opóźnienie ustawy o efektywności energetycznej, bo to właśnie jego ministerstwo miało ją przygotować. Ustawy, która jest Polsce bardzo potrzebna – ma wprowadzić mechanizmy prawne i finansowe zachęcające do oszczędzania energii. Teraz mamy dwukrotnie bardziej energochłonną gospodarkę niż kraje zachodnioeuropejskie, mnóstwo prądu oraz ciepła po prostu marnujemy. Według wymogów unijnych ta ustawa powinna wejść u nas w życie najpóźniej w 2008 roku, a ma się to stać dopiero w drugiej połowie tego roku.

2. Brak skutecznego poparcia dla energetyki odnawialnej

Kierowany przez Waldemara Pawlaka resort gospodarki współodpowiada za to, że zbyt wolno rozwija się u nas energetyka odnawialna. Ministerstwo opieszale usuwa te bariery inwestycyjne i prawne, które utrudniają budowę elektrowni bazujących na źródłach odnawialnych.

3. Popiera biopaliwa, ale nie te co trzeba

Waldemar Pawlak popierał i popiera – w publicznych wypowiedziach, działaniach resortu gospodarki, głosowaniach sejmowych – biopaliwa pierwszej generacji (biodiesel i biometanol), czyli te produkowane z oleju i ziaren zbóż. Jednocześnie niewiele robi jako minister gospodarki dla opracowania i wdrożenia u nas technologii produkcji dużo bardziej wydajnych, ekonomicznych i ekologicznych biopaliw drugiej generacji (robi się je, wykorzystując całe rośliny, a nie tylko ich niewielką część, jak w przypadku biopaliw pierwszej generacji). Najbogatsze państwa świata odchodzą już od bioetanolu i biodiesla starego typu, stawiając właśnie na biopaliwa drugiej generacji.

4. Inni stawiają na wodór, my nie

W dokumencie „Polityka energetyczna Polski do 2030″ opracowanym przez resort Waldemara Pawlaka ani razu nie pada słowo wodór. A to przecież wodór właśnie ma być paliwem przyszłości i zastąpić ropę. W technologie wodorowe, a nawet tzw. autostrady wodorowe, inwestują wszystkie rozwinięte kraje świata. U nas resort gospodarki w tej sprawie nie robi chyba nic.

5. Zapomniał o autach na prąd i pompach ciepła

W tym samym dokumencie nie ma też mowy o autach elektrycznych i pompach ciepła. To właśnie mogą być rozwiązania, które pomogą nam zredukować znacząco emisję CO2, zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza dwutlenkiem siarki i tlenkami azotu i uniezależnić od importu ropy oraz gazu.

A teraz pozytywy

1. Woli energetykę odnawialną od atomowej

Waldemar Pawlak publicznie stwierdził, że lepiej byłoby rozwijać w Polsce energetykę odnawialną niż sprowadzać bardzo drogie technologie do budowy elektrowni atomowych. Coraz więcej ekspertów zgadza się, że energetyka przyszłości będzie tzw. energetyką rozproszoną, opartą na bardzo wielu małych źródłach energii, źródłach lokalnych (będą nimi nawet domy mieszkalne, dzięki wykorzystaniu np. ogniw fotowoltaicznych). Taka energetyka nie wymaga budowy ogromnych elektrowni, z których przesyła się prąd na odległość setek kilometrów (co dużo kosztuje, a jednocześnie towarzyszą temu spore straty energii).

2. Fan biogazowni

Wicepremier robi wiele, żeby w Polsce powstało jak najwięcej biogazowni (w jego resorcie powstał program z tym związany), które nie tylko są ekologicznym źródłem energii odnawialnej, ale też rozwiązują problem utylizacji uciążliwych odpadów (np. gnojowicy z gospodarstw rolnych), przetwarzając je na biogaz i organiczny – bezpieczny dla środowiska – nawóz. Ponadto biogazownie nie ingerują w krajobraz, jak wiatraki czy elektrownie wodne. Nie mówiąc już o tym, że produkują prąd przez cały rok – wiatraki tylko przez 1/5 roku, a siłownie wodne wyłączane są np. w okresie suszy, spływu kry i powodzi.

3.Gospodarka zgodna z ekologią

Waldemar Pawlak powtarza publicznie, że rozwój gospodarki i odnawialnej energetyki powinien przyjąć taki kształt, by nie szkodził ochronie przyrody – co dla wielu wcale nie jest takie oczywiste, jak może się wydawać.

4. Popiera gazyfikację węgla

Szef ludowców opowiada się za rozwojem w Polsce technologii gazyfikowania węgla, co ulżyłoby środowisku i zmniejszyłoby emisję CO2.

5. Magazynowanie CO2 – zdrowy krytycyzm

Wicepremier zapowiedział, że rząd poprze budowę instalacji CCS (wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla) w Elektrowni Bełchatów, ale i ostrzegł, że taka instalacja może uczynić produkcję energii w tym zakładzie nieopłacalną. Tym samym Waldemar Pawlak jako pierwszy polski polityk zaczął u nas publiczną debatę, czy wychwytywanie CO2 ze spalin (np. elektrowni) i wtłaczanie go pod ziemię ma sens, czy nie. Wielu ekspertów ostrzega, że to może być groźne i nieprzewidywalne w skutkach (np. wywołując podziemne wybuchy).

Podsumowanie: lepszy PR niż działanie, co u polityka wcale nie musi być wadą. Człowiek środka – nie tylko zresztą w tej dziedzinie.

-

fot. www.bip.gov.pl

-
Podyskutuj na

Komentarze

Jeden komentarz do tekstu: “Eko-portret „Więcej Tlenu” – Waldemar Pawlak”

  1. Czy nasi politycy są eko? | Więcej Tlenu on Kwiecień 10th, 2010 9:13 am

    [...] eko-portret Waldemara Pawlaka [...]

Chcesz skomentować?





*

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree

Bottom