Top

Gumowa ekologia

Marzec 29, 2010

Hasło ekologia stało się do tego stopnia popularne i chwytliwe, że nawet firma Pirelli nakłada ja na swoje produkty niczym nowy bieżnik. Wprowadzoną właśnie na rynek najnowszą rodzinę opon Cinturato reklamuje jako ekologiczną.

Dlaczego? „Dzięki odpowiednim mieszankom, strukturze oraz innowacyjnemu wzorowi bieżnika opony Cinturato zapewniają mniejsze zużycie paliwa oraz niższą emisję dwutlenku węgla” O ile? W zależności od tego, na jakiej drodze eksploatowana jest opona – w mieście, poza miastem, na autostradzie – opory toczenia mogą być nawet o 20 procent niższe, a to przekłada się na mniejsze zużycie paliwa o 4,2 procent w cyklu miejskim, 3,3 proc. poza miastem, 3,8 proc. przy stałej prędkości 90 km/h i 2,3 proc. przy stałej prędkości 120 km/h. A więc i zmniejszenie emisji CO2 będzie na tym poziomie.

Czy to dużo?. Jeśli Twoje auto spala 6 litrów na 100 km, to z nowymi „ekologicznymi” oponami w najlepszym wypadku spali 5,76 l. Hmm. Dobre i to, ale żeby od razu trąbić, że to ekologiczna opona? Może coś jeszcze: „Ekologiczny model opony P7 został wykonany z materiałów nie zawierających olejów aromatycznych, co przekłada się na zmniejszenie zużycia opony o 4 procent w trakcie jej użytkowania i zmniejszenie poziomu hałasu o 30%”.

Jeśli uznać, że zmniejszenie zużycia o 4 procent wydłuża jej żywotność o tyle samo (pewnie to nadużycie, ale policzmy), to jeśli dawniej opony zmieniałeś co 5 lat, teraz będziesz mógł jeździć dłużej o ok. 2,5 miesiąca. A hałas – zmiana o kilka decybeli – co pokazuje załączona grafika. Wszystko ładnie, wszystko dobrze, ale na hasło opona ekologiczna myślimy raczej o takiej gumie, która da się rozłożyć na kompost po kilkunastu latach albo produkowana bez użycia paliw kopalnych… Brawo dla inżynierów Pirelli za krok we właściwym kierunku, ale chłopcy marketingowcy jak zawsze przesadzili. A co wy o tym sądzicie?

Marek Krześniak

-
Podyskutuj na

Komentarze

Chcesz skomentować?





*

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree

Bottom