Top

Osiedle: jak oszczędzać energię – odcinek 3

Marzec 26, 2010

Na każdym osiedlu kluczowa sprawa to system grzewczy. Jeśli jest stary, to zazwyczaj marnuje dużo energii. Jego unowocześnienie bądź wymiana powinna być nieodłącznym elementem termomodernizacji budynku.

Jeszcze dziś deweloperzy i spółdzielnie powszechnie budują bloki z własnymi kotłowniami gazowymi. Kiedyś było to całkiem dobre rozwiązanie, ale gaz tak podrożał, że opłaty za ogrzewanie w takich budynkach mogą być naprawdę słone. Dlatego warto rozważyć podłączenie się do miejskiej sieci ciepłowniczej, do której trafia ciepła woda ogrzana w zbiorczej kotłowni, ciepłowni albo elektrociepłowni, korzystających na ogół z węgla.

W nowo budowanych blokach instalacja grzewcza musi być tak zaprojektowana, by można było zamontować w każdym mieszkaniu licznik ciepła – urządzenie, dzięki któremu płacimy tylko za to ciepło, które zużyjemy.

Nawet jeśli mieszkamy w niedawno oddanym budynku i nie mamy ciepłomierza, możemy go założyć.

Większość polskich osiedli to wciąż bloki z wielkiej płyty z czasów komuny. W latach 80. XX wieku w ramach programu dotacji z budżetu państwa na ocieplanie budynków okładano styropianem setki bloków w całej Polsce, warstwą o grubości jedynie 5–6 centymetrów. Z budynków ocieplonych w ten sposób wciąż ucieka za dużo ciepła i szybciej niszczeją elewacje. Tak zaizolowane ściany nie tylko pękają, pokrywają glonami i grzybami, ale coraz częściej warstwa styropianu wraz z tynkiem odpada od ścian.

Na szczęście technika idzie wielkimi krokami do przodu. Jest już w Polsce technologia, która pozwala – zamiast zrywać stare, zbyt cienkie ocieplenie – wzmacniać jego przyczepność do ściany i nakładać na nie nową warstwę styropianu.

Doraźne sposoby na mniejsze rachunki za ogrzewanie w bloku z wielkiej płyty są tylko dwa. Pierwszy to mobilizowanie władz spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej do przeprowadzenia termomodernizacji budynku, przykręcanie grzejników na klatkach schodowych i wymiana na nich nieszczelnych okien.

Druga metoda to montaż tzw. podzielników ciepła, które zastępują ciepłomierze i też mają umożliwić lokatorom rozliczanie się na zasadzie: płacę tylko tyle, ile zużywam.

Podzielniki, montowane na kaloryferach, nie są klasycznymi ciepłomierzami, ale umożliwiają wyliczenie, za pomocą programów komputerowych, ile ciepła zużyliśmy.

Komentarze

Chcesz skomentować?





*

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree

Bottom