Top

Mieszkanie: jak oszczędzać energię – odcinek 4

Marzec 19, 2010

Zwolennicy teorii wyższości telewizorów plazmowych nad LCD pewnie są w szoku, gdy dowiadują się, że te drugie zużywają aż o 15 proc. mniej prądu. Plazma, choć nowoczesna, pożera tyle samo energii, co kineskopowy staruszek.

Bywa nawet tak, że nowsza technologia jest bardziej energochłonna od starej. Przykładem komputerowe drukarki atramentowe, mniej wolniejsze od laserowych, ale za to zużywające

80 – 90 proc. mniej prądu niż laserowe. Zazwyczaj jednak nowe technologie są bardziej energooszczędne.

Jeszcze dwa lata temu były w sprzedaży kuszące niską ceną modele o klasie energetycznej G, które zużywały 3,3 kWh na dobę. W tym samym czasie można było już kupić lodówkę klasy A, zużywającą jedynie 0,8 kWh na dobę. Z punktu widzenia energooszczędności ważne jest czy kupujemy lodówkę z wbudowaną zamrażarką czy osobno zamrażarkę. Bo lodówko-zamrażarka zużywa nawet o 30 proc. mniej prądu niż osobna lodówka i osobna zamrażarka łącznie.

Energooszczędne są wszystkie zmywarki oznaczone symbolem „eko” albo mianem „ekologiczna”. Przez skrócenie cyklu suszenia mogą one zaoszczędzić nawet 30 proc. energii. Warto też sprawdzać, czy kupowane przez nas urządzenia mają funkcję „eko”. Jeśli chodzi o zmywarki, to trafia się ona nawet w tanich modelach i oznacza opcję mycia naczyń w niższej temperaturze (obniża to zużycie energii o 30 proc.).

Czajniki elektryczne najpierw miały wbudowaną spiralną grzałkę. By ją zakryć, trzeba było wlać do środka sporo wody. Dziś jednak popularniejsze są czajniki z płaską płytą grzewczą na dnie. W nich można gotować dokładnie tyle wody, ile nam potrzeba – nawet na jedną szklankę herbaty.

Ale na rynku pojawiły się jeszcze bardziej innowacyjne rozwiązania. Czajniki z funkcją regulacji temperatury i jej podtrzymywania, w których możemy ustawić grzanie wody na przykład na 85 stopni zamiast na 100, co wystarczy do zaparzenia zielonej herbaty albo kawy typu Nesca. Ale możemy ustawić i na 40 stopni, gdy potrzebujemy jedynie ciepłej wody do rozpuszczenia lekarstwa. Tego typu nowości często nie są droższe od zwykłych urządzeń.

Tradycyjna żeliwna kuchenka elektryczna miała bardzo niską tzw. sprawność energetyczną (tylko 55 proc.), określającą, jaki procent pobieranej energii przetwarza na ciepło. W kuchence nowszej generacji, ceramicznej, ten wskaźnik skoczył do 60 proc.

W sprzedaży są tzw. płyty indukcyjne ze sprawnością rzędu 90 proc. Bardzo energooszczędne są także garnki nowego typu, z wielowarstwowym dnem, ale ich wadą jest wysoka cena. Jeśli kogoś ona zniechęca, niech kupi płaskie aluminiowe albo miedziane naczynia do gotowania, bo te metale bardzo dobrze przewodzą ciepło.

Piekarnik z termoobiegiem piecze z równie dobrym skutkiem co tradycyjny przy niższej temperaturze. Szybkowar, czyli szczelny garnek, w którym podczas gotowania wzrasta ciśnienie, a wraz z nim temperatura wody, przyspiesza przygotowanie posiłku.

Godny polecenia jest m.in. perlator do kranu w umywalce albo do prysznica. Jego gęsta siateczka rozbryzguje wodę na bardzo drobne i dobrze napowietrzone kropelki. Dzięki temu możemy dobrze się umyć, wykorzystując nawet o 60 proc. ciepłej wody mniej niż przy standardowym prysznicu

Komentarze

Chcesz skomentować?





*

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree

Bottom