Top

NFOŚ da miliard na biogazownie

Marzec 18, 2010

Jak poinformował serwis Wirtualny Nowy Przemysł (wnp.pl), Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej chce przeznaczyć na budowę biogazowni około 600 mln zł w formie pożyczek oraz 400 mln zł dotacji w ramach Programu Zielonych Inwestycji. Zacznie ich udzielać pod koniec maja. To świetna wiadomość, biorąc pod uwagę, że biogazownie to w Polsce najlepsze odnawialne źródło energii, a dotąd był u nas problem z ich finansowaniem.

Biogaz produkuje się przez poddanie procesowi fermentacji odpadów organicznych (np. gnojowicy, ścieków, odpadów z przemysłu spożywczego) i roślin energetycznych. Zawiera dużo czystego metanu, więc można go spalać, produkując w ten sposób prąd albo ciepło, wykorzystywane do podgrzewania wody użytkowej i ogrzewania pomieszczeń. Nadaje się także – po oczyszczeniu – do kuchenek gazowych.

Główną zaletą biogazowni jest to, że nie tylko mniej ingerują w krajobraz i przyrodę niż wiatraki czy elektrownie wodne, ale pomagają środowisku. Dzięki nim można bowiem z zyskiem i bezpiecznie utylizować odpady (rolnicze, poprodukcyjne z przemysłu spożywczego, śmieci pochodzenia organicznego), gnojowicę w gospodarstwach rolnych i osady w oczyszczalniach ścieków, z którymi dotąd był wielki problem. Rolnicy np. często wylewają gnojowicę na pola, albo po kryjomu odprowadzają ją do strumieni i rzek, co jest przyczyną zanieczyszczenia wód gruntowych i powierzchniowych. Gnojowica zakwasza i zachwaszcza grunty. Jeśli przetworzy się ją na biogaz, produktem ubocznym tego procesu jest bezpieczny, organiczny nawóz, który nie śmierdzi. Na dodatek zmniejsza on kwaśność gleby i ułatwia roślinom przyswajanie potasu i fosforu, dzięki czemu można ograniczyć użycie nawozów sztucznych.

Polska dzięki dużej powierzchni użytków rolnych – większej niż np. w Niemczech – ma świetne warunki do rozwoju biogazowni, bazujących na roślinach energetycznych, na przykład na tzw. buraku energetycznym. Ich budowa na masową skalę dałaby polskiej wsi spore dodatkowe dochody i nowe miejsca pracy. Zwiększyłaby też niezależność energetyczną Polski, zmniejszając import gazu z Rosji. Przyczyniłaby się również do redukcji emisji CO2. Biogazownie są zaliczane do tzw. źródeł bezemisyjnych – ich paliwo to odpadki roślinne albo same rośliny, które rosnąc, absorbują dwutlenek węgla.

Biogazowni powstało u nas niewiele – ponad 100, w Niemczech jest ich już 4,5 tys.- głównie ze względu na duże koszty budowy: do 16 mln zł za 1 megawat zainstalowanej mocy. To wciąż nowa technologia.

Wsparcie NFOŚiGW będzie tak znaczące, że może doprowadzić do przełomu w rozwoju energetyki biogazowej w Polsce.

Wirtualny Nowy Przemysł, Klaster 3×20, informacje własne

Komentarze

Chcesz skomentować?





*

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree

Bottom