Mieszkanie: jak oszczędzać energię – odcinek 2
Marzec 18, 2010
Sprzedawane dziś standardowe okna, zarówno plastikowe, jak i drewniane, są dość energooszczędne. Te przepuszczające jeszcze mniej ciepła, kosztują dużo więcej.
Okna energooszczędne składają się z trzech szyb, między którymi jest próżnia albo gaz szlachetny (krypton lub argon). Ich ramy, które mogą być i z drewna, i z plastiku (PCV), są tak skonstruowane, żeby przepuszczały jak najmniej ciepła, np. mają w środku materiał termoizolacyjny. Ich producenci i dystrybutorzy bardzo je zachwalają. Bywa jednak, że manipulują danymi, twierdząc na przykład, że okna – jako „najcieńsza część ścian” – są odpowiedzialne za 30–40 proc. ciepła w domu. Tymczasem jest to na ogół 15–20 proc.
Okna energooszczędne bywają droższe od typowych, plastikowych nawet czterokrotnie, ale ich parametry przenikania ciepła są co najwyżej dwukrotnie lepsze. To przesądza o tym, że ich zakup bardzo długo się zwraca – nawet przez ćwierć wieku, według danych Dolnośląskiej Agencji Energii i Środowiska. Jeszcze kilka lat temu sprzedawane w Polsce standardowe okna miały bardzo kiepski współczynnik przenikania ciepła (U = 1,5 do 2). Dziś jest on dużo lepszy, w wielu przypadkach nawet o 50–100 proc. (U = 1), co oznacza, że przez takie okno nie ucieka bardzo dużo ciepła. W przypadku okien energooszczędnych ten współczynnik jest tylko o 20–40 proc. lepszy (U = 0,6 do 0,8).
Z punktu widzenia energooszczędności nie ma właściwie znaczenia, czy kupimy okna plastikowe czy drewniane, bo przepuszczają one niemal tyle samo ciepła. Ale w cenie różnica między nimi jest zasadnicza.
Typowe, porządne okno plastikowe ze współczynnikiem U równym 1 można kupić już za 250–300 zł za metr kwadratowy. Porównywalne okna drewniane są o 30–50 proc. droższe. Markowe okna energooszczędne importowane z bogatych państw zachodniej Europy kosztują nawet 1000 zł za mkw.
Równie dużo energii co dzięki takim oknom możemy zaoszczędzić dobrze osadzając okna (warstwa ocieplenia ściany powinna zachodzić na obramowanie okna) i izolując termicznie nadproża (belki nad oknami) oraz szczeliny między parapetem zewnętrznym i wewnętrznym. Tymi miejscami, jeśli są nieszczelne może uchodzić dużo ciepła.






Komentarze
Chcesz skomentować?