Top

Dom: jak oszczędzać energię – odcinek 1

Marzec 10, 2010

Osiem lat temu Parlament Europejski i Rada przyjęły Dyrektywę 2002/91/EC – postulowaną przez Komisję Europejską – dotyczącą jakości energetycznej budynków.

W Polsce główny efekt tej dyrektywy to wprowadzenie na początku zeszłego roku obowiązkowych certyfikatów (zwanych także świadectwami) energetycznych dla budynków i lokali mieszkalnych. Muszą je posiadać wszyscy sprzedający lub wynajmujący komuś dom czy mieszkanie, ale także deweloperzy, gdy chcą dostać pozwolenie na użytkowanie nowego bloku.

Obowiązek dotyczy także właścicieli przerabianych albo modernizowanych budynków, gdy zgłaszają do urzędu zakończenie tej inwestycji.

Certyfikat określa tzw. klasę energetyczną budynku (analogicznie do klas energetycznych przyznawanych sprzętom RTV i AGD), czyli ile może on zużyć energii na:

ogrzewanie,

podgrzewanie wody użytkowej,

wentylację

klimatyzację.

We Francji po wprowadzeniu obowiązkowych certyfikatów energetycznych ceny domów zużywających dużo energii spadły w krótkim czasie od 10 do 20 proc.

Czy ten rynkowy mechanizm zadziała i u nas? Trudno powiedzieć. Przepisy są tak sformułowane, że sprzedający lub wynajmujący komuś dom ma obowiązek uzyskać certyfikat energetyczny, ale nie musi go okazywać kupującemu. Brak certyfikatu nie uniemożliwia sprzedaży ani podpisania umowy najmu. A wielu klientów wciąż nie wie, że sprzedający musi mieć świadectwo energetyczne . Sporo osób myli certyfikaty z audytem energetycznym, który określa, jak przeprowadzić termomodernizację budynku.

Świadectwo energetyczne może wydać m.in. każdy inżynier budownictwa i architekt z uprawnieniami do projektowania budynków. Szukając więc firmy, która wydałaby nam certyfikat, powinniśmy zacząć od biur architektonicznych i projektowych.

W niedalekiej przyszłości certyfikat energetyczny będzie musiał zawierać informację także o wykorzystanych odnawialnych źródłach energii.

Komentarze

Chcesz skomentować?





*

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree

Bottom