Antylopy giną z rąk myśliwych
Marzec 6, 2010
Wśród 91 gatunków gazel i innych antylop, przybywa jedynie małych południowoafrykańskich springboków. Aż 25 gatunków, ponad jedna czwarta, może wkrótce wyginąć – alarmują eksperci Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody IUCN.
Naukowcy zajmujący się kompletowaniem i weryfikacją „Czerwonej Listy“ zagrożonych gatunków stwierdzają w konkluzji swego opublikowanego w tym tygodniu w Oslo raportu, że sytuacja antylop znacznie pogorszyła się od czasu ostatniego kompleksowego oszacowania ich liczebności w 1996 r. Ogółem spadła liczebność 61 gatunków.
Populacja wielkiej antylopy saharyjskiej, adaksa zmniejszyła się np. o 80 proc. i wynosi obecnie poniżej 300 sztuk. Liczba antylop sajga, czyli sumaków żyjących w Rosji, Kazachstanie i Mongolii spadła w ciągu ostatnich trzech dekad z 1,2 mln do 50 tys. Afrykańskiego oryksa szablorogiego uznano za gatunek wymarły, pomimo niepotwierdzonych doniesień, że antylopy te widywano w Nigrze i Czadzie.
- Główną przyczyną zagrożenia antylop, oprócz ekspansji ludzi na terenach będących ich siedliskami, są niepohamowane polowania dla mięsa i zdobycia środków stosowanych w tradycyjnej medycynie – podkreśla współprzewodniczący grupy specjalistów IUNC zajmującej się antylopami, Philippe Chardonnet.
reuters
- Podyskutuj na






Komentarze
Chcesz skomentować?