Chciwi handlarze zagrażają zwierzętom w Azji
Luty 26, 2010
W ciągu ostatniej dekady ponad 35 milionów egzotycznych zwierząt zostało wywiezionych z południowo-wschodniej Azji i sprzedanych głównie do Japonii i Europy. Jeśli ten exodus nie zostanie zatrzymany, wiele gatunków może wyginąć.
Dane te dotyczą jedynie legalnego handlu, a szara strefa może być nawet kilkukrotnie większa. W takich krajach jak Malezja, Wietnam czy Indonezja, handel zwierzętami to bardzo ważna gałąź gospodarki, a ceny niektórych zwierząt wynoszą nawet 20 tys. dolarów za sztukę. Tymczasem najwyższa grzywna za nielegalny handel zwierzętami to równowartość zaledwie 4 tys. dolarów. Nic wiec dziwnego, że procederem tym zajmują się głównie grupy przestępcze, które nie zrezygnują łatwo z możliwości świetnych zarobków.
Ponad osiem milionów jaszczurek, milion żółwi, a także 400 tys. krokodyli zostało w ciągu ostatnich dziesięciu lat wywiezionych ze swoich naturalnych środowisk i sprzedanych głównie do Europy. Także egzotyczne gatunki ptaków, ryb i ssaków są celem handlarzy. Tak wielkie straty w faunie powodują, że naukowcy mówią już o „syndromie pustego lasu”. Chris Shepherd z organizacji Traffic, która monitoruje światowy rynek handlu zwierzętami mówi nawet, że w wielu lasach nie ma już ptaków, a także dużych zwierząt.
Jedynym sposobem na zmniejszenie zagrożenia, bo o całkowitym jego zlikwidowaniu nie ma raczej mowy, jest międzynarodowa współpraca i wypracowanie metod, które pozwolą na lepsze monitorowanie sytuacji.
guardian.co.uk , hsus.org
- Podyskutuj na






Komentarze
Chcesz skomentować?