Największy z tuńczyków pod ochroną
Luty 8, 2010
Jedynie zakaz komercyjnych połowów atlantyckich tuńczyków błękitnopłetwych i handlu nimi może uratować je przez całkowitym wyginięciem w ciągu najbliższych trzech lat – twierdzą specjaliści z zespołu Konwencji Waszyngtońskiej CITES.
Populacja tych królewskich ryb – największe z tuńczyków osiągają ponad 3 m długości i pływają z prędkością 4 km/godz. – zmniejszyła się w ciągu pół wieku w Morzu Śródziemnym o 75 proc. a na zachodnim Atlantyku aż o 83 proc.
Zgłoszoną przez Monako propozycję objęcia ich ochroną jako gatunku zagrożonego rozpatrzą przedstawiciele 175 państw stron CITES (Konwencji o Międzynarodowym Handlu Zagrożonymi Wyginięciem Gatunkami Dzikich Zwierząt i Roślin ) podczas konferencji w Doha w Katarze w połowie marca. Poparł ją m.in komisarz d/s ochrony środowiska UE Stavros Dimas.
Za zakazem mają głosować m.in Francuzi – na Francję, Hiszpanię i Włochy przypada połowa światowego handlu tuńczykami błękitnopłetwymi – pod warunkiem odłożenia go o 1,5 roku. Rocznie łowi się ok. 50 tys. tych tuńczyków, z czego ok. 80 proc. importują Japończycy. Na rynku japońskim ryba ta osiąga rekordowe ceny – nawet ponad 500 USD za 1 kg w przypadku największych okazów.
CITES, Reuter, fot. wikipedia













Komentarze
Chcesz skomentować?