Uzdrowisko Kraków zaprasza
Luty 3, 2010
Wracając pociągiem z Krakowa, przeczytałem w „Dzienniku Polskim”, że wkrótce będzie tam pobierana taksa klimatyczna od przyjezdnych.
W innych „okolicznościach przyrody” prawdopodobnie nie zwróciłbym uwagi na tę informację. Ale czując jeszcze krakowskie powietrze w płucach, po prostu oniemiałem. W Krakowie oddycha się przecież nie powietrzem tylko smogiem. I choć to opinia specjalnie przesadzona, to wcale nie subiektywna.
Jak donosi „Dziennik Polski” aż 50 razy w ciągu roku w Krakowie przekraczane są normy zanieczyszczenia powietrza, zawieszonym w nim pyłem. Nie trzeba być zresztą naukowcem, żeby wiedzieć, że krakowianie oddychają nawet „gorszym” powietrzem niż warszawiacy.
Pomysł, aby nakładać klimatyczne myto na przyjeżdżających do Krakowa jest, najdelikatniej mówiąc, niedorzeczny. Tamtejsze powietrze nie spełnia warunków do pobierania tej opłaty. Urzędnicy krakowskiego ratusza podejmując tego typu uchwałę, dokonali masowego rozboju w biały dzień.
Zamiast myśleć o tym jak faktycznie poprawić jakość życia mieszkańców, skutecznie walcząc ze smogiem, zalegającym nieustannie nad tym miastem, krakowscy radni wolą nakładać podatki za oddychanie rzeczonym smogiem.
Chociaż nie, jednak nie mam racji. Przecież okazało się, że decyzją administracyjną można zamienić Kraków niemalże w sanatorium. Cudownie. Alergicy ze wszystkich stron świata łączcie się, wykupujcie bilety lotnicze, przylatujcie – Uzdrowisko Kraków zaprasza!
Arkadiusz Bartosiak
- Podyskutuj na






Komentarze
Chcesz skomentować?