Top

Ameryka stawia na wiatraki

Luty 1, 2010

Nigdzie na świecie elektrowni wiatrowych nie przybywa dziś tak szybko jak w Stanach Zjednoczonych. Przyczyniły się do tego ulgi podatkowe i państwowe granty dla takich inwestycji.

USA już dwa lata temu – z wiatrakami o łącznej mocy 25 tys. MW – stały się światowym liderem w tym rodzaju energetyki, wyprzedzając Niemcy. W zeszłym roku Amerykanie jeszcze bardziej zadziwili świat, bijąc dotychczasowe rekordy w dziedzinie przyrostu odnawialnych źródeł energii. W 2009 roku w Stanach do sieci przyłączono wiatraki o mocy 9,9 tys. MW. Dla porównania – w Polsce moc wszystkich istniejących elektrowni wiatrowych to niecałe 700 MW. Najwięcej wiatraków powstawało w rodzinnym stanie George’a W. Busha, byłego prezydenta USA – Teksasie oraz w Iowa i Kalifornii.

Wiatraki są dziś – obok bloków gazowych – jednym z dwóch najczęściej budowanych typów elektrowni w Stanach Zjednoczonych. Ten fenomen ma dwie przyczyny. Pierwszą z nich są ulgi podatkowe i państwowe granty (30 proc. wartości inwestycji) dla tego rodzaju przedsięwzięć. Rząd USA wprowadził je, bo chce jak najbardziej uniezależnić się od importu surowców energetycznych, szczególnie od ropy z Bliskiego Wschodu (w Stanach oleju opałowego z ropy używa się powszechnie do ogrzewania domów). Drugi powód to rozległość tego kraju, czyli mnogość niezagospodarowanych przez człowieka przestrzeni, na których można budować wiatraki.

Źródło: American Wind Energy Association, informacje własne

Komentarze

Chcesz skomentować?





Anti-Spam Protection by WP-SpamFree

Bottom