Top

Puszcza Białowieska nie będzie większa

Styczeń 18, 2010

Pomysłowi ministra środowiska  na poszerzenie Białowieskiego Parku Narodowego grozi fiasko. Ponadto w puszczy prowadzony jest regularny wyrąb – wycina się także wiekowe drzewa.

W tej chwili tylko 16 proc. polskiej części Puszczy Białowieskiej (10,5 tys. hektarów) jest chronione jako park narodowy (tymczasem białoruska część jest w całości parkiem narodowym). To najcenniejszy obszar przyrodniczy Polski, znany przyrodnikom z całego świata. Ochrona, jaką zapewnia nadanie statusu parku narodowego jest jedyną gwarancją, że tego klejnotu nie zniszczymy.

Prof. Maciej Nowicki, minister środowiska uznał, że samorządów nie powinno pomijać się w decyzji o powiększeniu Białowieskiego Parku Narodowego i że należy je do tego przekonać. Najlepiej zachętą finansową. Kilka miesięcy temu minister zaoferował miejscowym samorządom 100 mln zł na różnego rodzaju inwestycje w zamian za zgodę na powiększenie parku. Niestety, jak informuje białostocki dodatek „Gazety Wyborczej”, ten plan nie wypali.

Samorządowcy zaczęli bowiem mnożyć żądania, i to często niewykonalne, np. domagając się likwidacji obszarów NATURA 2000 na puszczańskich polanach. Skończyło się na tym, że gminy zgodziły się na powiększenie parku narodowego nie o 20 tys. hektarów, jak planował resort, ale o zaledwie 8 tys. ha. Połowę całego obszaru zaproponowała gmina Narewka, która najpoważniej potraktowała propozycję prof. Nowickiego, za co należą się jej brawa. Tereny, jakie zaoferowały gminy Białowieża i Hajnówka to w większości istniejące już rezerwaty przyrody. Te dwie gminy chciały dużych pieniędzy właściwie za nic.

W praktyce to oznacza, że park narodowy obejmie – po wynegocjowanym z gminami powiększeniu – tylko 1/3 puszczy. Według ministerstwa środowiska to sukces.

Ale to nieprawda. W kwestii powiększenia Białowieskiego Parku Narodowego trzeba wreszcie męskiej decyzji, podjętej bez oglądania się na lokalne lobby. Tylko czy można na nią liczyć w roku wyborów prezydenckich i samorządowych, biorąc pod uwagę, że działaniami polityków PO kierują sondaże? I w sytuacji, gdy wiceministrem środowiska odpowiedzialnym za ochronę środowiska jest człowiek, który przyszedł do resortu z Lasów Państwowych, od lat krytycznie nastawionych do idei powiększenia Białowieskiego Parku Narodowego?

Przez lata kolejne próby powiększenia parku spełzały na niczym, bo blokowali je miejscowi leśnicy i lokalne samorządy, choć rząd nie musiał mieć ich zgody na rozszerzenie granic Białowieskiego Parku Narodowego. Leśnicy byli przeciw, bo gdyby park narodowy stał się ich pracodawcą zarabialiby mniej i nie mogliby już dorabiać jako przewodnicy myśliwych w puszczy. Leśników bardzo drażni mówienie, że szkodzą puszczy. Blokują powiększenie parku gdyż chcą udowodnić, iż mają lepszy pomysł na puszczę niż przyrodnicy, a do tego puszcza pod ich rządami będzie w lepszym stanie niż dziś.

Samorządowcy obawiali się z kolei, że po rozciągnięciu parku na całą puszczę stracą zatrudnienie ludzie pracujący przy wyrębie drzew i pracownicy tartaków, a kasy gmin zasilą mniejsze wpływy z podatku leśnego, bo w parkach narodowych jest on o połowę mniejszy. Na nic zdawało się przekonywanie, że puszczańskie nadleśnictwa od lat przynoszą straty i Lasy Państwowe muszą do nich dokładać. A tyle samo, a nawet więcej miejsc pracy może powstać w usługach turystycznych. Puszcza Białowieska chroniona w całości jako park narodowy byłaby atrakcją na skalę europejską jako jedyny tak duży nizinny las w Europie, który rośnie bez ingerencji człowieka.

Jacek Mariusz Krzemiński

Komentarze

2 komentarze do tekstu: “Puszcza Białowieska nie będzie większa”

  1. Bartek on Luty 1st, 2010 9:07 am

    Witam!
    Wierzę, że autor tego artykułu wiedzę swą czerpał u źródła, a nie u konkurencji. Wierzę, choć mocno w to wątpię… Powiela bowiem to, co konkurencja napisała – bzdurne opinie dotyczące programu Białowieskiego. Mógłby chociaż poczytać wypowiedzi, a choćby stenogramy z posiedzeń komisji sejmowych dotyczących tego tematu, a może nawet pokusić się o jakąś rozmowę z zainteresowanym.

    I jeszcze jedno – jeśli leśnicy wg autora nie są przyrodnikami, to polecam zmianę zawodu. Na bajkopisarza chocby. Potencjał jest.

  2. Paulus on Wrzesień 17th, 2010 3:54 pm

    Leśnicy przyrodnikami? Wszyscy? Bo może wszyscy poza tymi w Bieszczadach, gdzie w Rezerwacie Sine Wiry – w którym zwykły śmiertelnik nie może nawet kwiatuszka zerwać – leśnicy z Lasów Państwowych wyrzynają drzew ile wlezie i przy okazji rozjeżdżają drogi strasznymi pojazdami z łańcuchami na koła. Dość osobliwa interpretacja roli przyrodnika…

Chcesz skomentować?





*

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree

Bottom