Top

Drożej za śmieci

Czerwiec 17, 2008

Jeszcze nie wszyscy otrząsnęli się po podwyżkach za wywóz odpadów, a już szykują się kolejne. Niestety to jedyny sposób, żeby w końcu nakłonić Polaków do segregowania śmieci.

Na początku tego roku firmy wywożące śmieci podwyższyły ceny dla właścicieli domów jednorodzinnych nawet o 100 proc. Wzrost dotyczył zwłaszcza tzw. odpadów nie segregowanych. Podwyżka była skutkiem drastycznej zmiany płaty marszałkowskiej za składowanie odpadów na wysypisku (z 15 do 75 zł za tonę).

Idea była słuszna. Chodziło o podniesienie cen za odbiór odpadów nie posortowanych, jednocześnie nie podwyższając stawek za odbiór surowców wtórnych. Miało to zmusić Polaków do segregowania śmieci. Rząd zdecydował się na takie posunięcie w obawie przed sankcjami władz UE, które od krajów członkowskich wymagają, żeby na wysypiskach lądowało jak najmniej śmieci.

Na wypełnienie unijnych norm dostaliśmy okres przejściowy. Jeśli z problemem sobie nie poradzimy, będziemy płacić słone kary. A taki scenariusz jest wielce prawdopodobny, bo w krajach zachodnich do recyklingu idzie nawet 90 proc. domowych odpadów, u nas mniej niż 10! I to dlatego po tegorocznej podwyżce opłat za wywóz śmieci, wkrótce czekają nas kolejne. W 2009 roku opłata marszałkowska za składowanie odpadów na wysypisku ma wzrosnąć z 75 do 100 zł za tonę.

Niestety, ze śmieciową polityką rządu ewidentnie rozmija się praktyka niektórych firm śmieciarskich (pisałem o już o tym wcześniej). Część z nich wraz z podwyższaniem opłat za nie posegregowane śmieci, podnosi też stawki za odbiór worków z plastikiem, szkłem i papierem. I to mimo tego, że posegregowane śmieci sprzedaje na wolnym runku. Drugim sposobem jest powtórna segregacja pomieszanych odpadów wtórnych i w rezultacie także ich spieniężenie. Dlaczego więc firmy śmieciarskie podwyższają ceny za wywóz posegregowanych śmieci? Bo to łatwy i szybki zarobek.

W tej sytuacji trudno się dziwić, że Polaków jest tak ciężko przekonać do recyklingu. Na razie jedyne co możemy zrobić, my, zwykli obywatele, to wybierać takie firmy, które zaoferują nam za odbiór surowców wtórnych naprawdę niskie stawki, kilkakrotnie mniejsze niż za zwykłe śmieci. I naprawdę warto rozejrzeć się na tym rynku. Mnie bez trudu udało się znaleźć nową, o niebo lepszą firmę śmieciarską, kiedy zrezygnowałem z usług warszawskiego MPO (to właśnie to przedsiębiorstwo podwyższając opłaty za zwykłe śmieci, podniosło także stawki za wywóz surowców wtórnych). Konkurencyjnej firmy wystarczy poszukać w internecie, albo zapytać w urzędzie gminy.

Mariusz Krzemiński

P.S informację o zbliżających się podwyżkach znalazłem w „Rzeczpospolitej”.

Komentarze

2 komentarze do tekstu: “Drożej za śmieci”

  1. Adrian on Styczeń 29th, 2009 12:15 pm

    Witam
    Mieszkam na wsi gdzie od pokoleń samoczynnie śmieci samoczynnie są segregowane .
    Śmieci papierowe czy drewniane są spalane w piecu, resztki żywności zjadają zwierzęta, produkty organiczne są kompostowane i wykorzystywane jako nawóz, złom ( stal czy puszki itp ) mogę oddać złomiarzom .
    Śmieci jakie mi pozostają to tylko: szkło ,plastik, zużyta odzież oraz niewykorzystane worki na śmieci, które i tak muszę wykupić.
    W mojej sytuacji segregacja śmieci nie ma sensu (szkła od plastiku).
    A poza tym miliony worków na śmieci to co to jest ?
    Nie można ich zastąpić kontenerami?

    No cóż ale to jest polska -kraj przekrętów, idiotycznych ustaw oraz kombinowanie
    naszego rządu „JAK TU JESZCZE BARDZIEJ UPRZYKRZYć ŻYCIE POLAKOM”

  2. Jay on Maj 12th, 2009 10:10 pm

    Problem z plastikowymi butelkami – jest tego masa. Dlaczego nie ma (jak to w cywilizowanych krajach) maszyn skupujących kaucyjne butelki(ew. słoiki, całe skrzynki itp.)? Dlaczego plastikowe butelki nie są na kaucję? Człowiek prędzej się nauczy segregować gdy coś materialnego za to dostanie (za darmo umarło w komunizmie).

Chcesz skomentować?





*

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree

Bottom