Pływające wiatraki
Maj 25, 2008
Pierwszą na świecie unoszącą się na wodzie elektrownię wiatrową planuje zbudować norweska firma StatoilHydro. Inwestycja, warta 52 mln euro, ma ruszyć już w przyszłym roku.
Firmy energetyczne od dawna interesują się budowaniem wiatraków na morzu. Ich zaletą jest to, że nad każdym akwenem morskim wiatry wieją przez większą część dnia, a nad lądem średnio
tylko przez 4-5 godzin na dobę. Morskie podmuchy są także silniejsze. Nic dziwnego, że elektrownie wiatrowe dużo bardziej opłaca się budować na morzu. Dotąd stawiano je na specjalnych konstrukcjach, opartych o dno, co ograniczało możliwości budowy tylko do płytkich wód przybrzeżnych.
Tymczasem StatoilHydro wymyślił wiatrak, który będzie pływał na specjalnej boi, wzorowanej na tych, stosowanych przy platformach wiertniczych. Boja będzie sięgać w głąb morza aż na 100 metrów, a w miejscu przytrzymają ją trzy kotwice.
Pływające wiatraki Statoila staną na Morzu Północnym, 10 km od wyspy Kamory, niedaleko norweskiego wybrzeża. Będzie miał moc 2,3 MW, wysokość 65 m i skrzydła o rozpiętości 80 m.
Urządzenie norweskiej firmy będzie można cumować do morskiego dna do głębokości nawet 700 m. To może być prawdziwy przełom w budowie i eksploatacji morskich elektrowni wiatrowych.








Komentarze
Chcesz skomentować?