Dzień Ziemi
Kwiecień 27, 2008
Jak ocenić to, co działo się na warszawskich Polach Mokotowskich z okazji „Dnia Ziemi”?
Mamy mieszane uczucia. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia…
…………………………………………………………………………………………. Fajnie.
A teraz?
………………………………………………………………………………………………………………………………………….
Może być jeszcze „lepiej”. Piknik pod kipiącym śmietnikiem…
………………………………………………………………………………………………………………………………………….
Na szczęście było też przyjemnie.
………………………………………………………………………………………………………………………………………….
Na nieszczęście nie obyło sie bez makabry.
………………………………………………………………………………………………………………………………………….
A obecność tej organizacji na „Dniu Ziemi” zakrawa po prostu na jawną kpinę.
O tym jak Lasy Państwowe od lat skutecznie blokują powiększenie Białowieskiego Parku Narodowego, piszemy tutaj.
A to nie jedyna sprawa, którą LP mają na sumieniu.
………………………………………………………………………………………………………………………………………….
Żeby skończyć z ponurym nastrojem, dla odmiany coś wesołego.
i coś ciekawego… (kuchnia słoneczna)
………………………………………………………………………………………………………………………………………….
Na koniec trochę sielanki.
………………………………………………………………………………………………………………………………………….



























A propos makabry: zwierzęta, które są, że się tak wyrażę wypychane, to zwierzęta, które zdechły w naturalny sposób, lub padły ofiarą kłusowników. Zwlaszcza te w parkach. Nikt tam ich nie zabija po to tylko, żeby wypchać. Także zalecam spokój. :). Ja tam uważam, że taka metoda edukacyjna ma wiele plusów. Angażuje mocno emocje i to raczej wszystkich.