Pustynie dadzą prąd Europie
Styczeń 23, 2008
Energia wiatrowa i słoneczna z Afryki i Bliskiego Wschodu „popłynie” przez morze.
Tysiąc elektrowni słonecznych oraz setki wiatraków mają stanąć na pustynnych obszarach północnej Afryki i Bliskiego Wschodu. Prąd z nich będzie przesyłany do Europy i do instalacji odsalających wodę morską. Projekt nosi nazwę DESERTEC. Już w tym roku mają zapaść pierwsze decyzje, co do jego realizacji. Oprócz korzyści ekologicznych projekt powinien też przynieść spore zyski: elektrownie słoneczne i wiatrowe, choć wciąż drogie w budowie, „surowiec” do produkcji energii mają za darmo.
DESERTEC to pomysł organizacji o nazwie Trans-Mediterranean Renewable Energy Cooperation (TREC), którą w 2003 r. założył Klub Rzymski, hamburska Fundacja Ochrony Klimatu, Narodowe Centrum Badań Energetycznych Jordanii i Niemiecka Agencja Kosmiczna. Do TREC-u należy 50 osób, w tym książę Jordanii Hassan bin Talar.
Gdyby projekt udało się wcielić w życie, nawet 15 proc. zużywanego w Europie prądu mogłoby pochodzić z wybudowanych w ramach DESERTEC afrykańskich i bliskowschodnich elektrowni słonecznych. Dość powiedzieć, że ich planowana moc to ok. 100 tys. megawatów, czyli trzy razy więcej niż mają wszystkie elektrownie w Polsce razem wzięte. Problemem jest oczywiście dostarczenie prądu do Europy, ale dziś to już technologicznie możliwe, a straty energii podczas jej przesyłu – liniami wysokiego napięcia – wynosiłyby co najwyżej 15 proc. (tyle samo, co w trakcie przesyłu na wielu sieciach energetycznych w Polsce). Część linii przetnie Morze Śródziemne – będzie ułożona na jego dnie tak, jak kabel do przesyłu prądu między Polską a Szwecją.
Piętą achillesową projektu są oczywiście koszty. Prąd produkowany przez elektrownie słoneczne jest wciąż sporo droższy od tego z elektrowni tradycyjnych. Jednak w miarę upływu czasu i wraz z rozwojem technologii wykorzystywanych w budowie baterii słonecznych koszty tej energii powinny się obniżać.
Najważniejsze jednak, że DESERTEC pozwoliłby Europie zmniejszyć zanieczyszczenie środowiska, zużycie importowanych surowców kopalnych do produkcji prądu i wpłynąłby pozytywnie na rozwój ekonomiczny krajów północnej Afryki i Bliskiego Wschodu. Nie mówiąc już o tym, że poprawiłby ich relacje z państwami UE, a to także nie jest bez znaczenia.
mk






Komentarze
Chcesz skomentować?